Reklama

Reklama

Portugalia: Poważne zarzuty dla byłego premiera. Popełnił 31 przestępstw?

Prokuratura generalna w Lizbonie oskarżyła w środę byłego premiera Portugalii Jose Socratesa o popełnienie 31 przestępstw. Do większości z nich miało dojść w latach 2005-2011, czyli w trakcie jego kadencji szefa rządu. Akt oskarżenia liczy 4000 stron.

Jak poinformowała w środę prokuratura generalna, 31 przestępstw, których miał dopuścić się Socrates, ma związek z bierną korupcją, praniem pieniędzy, fałszowaniem dokumentów oraz oszustwami podatkowymi. Najwięcej, bo aż 16, dotyczy procederu prania pieniędzy.

Kryptonim “Operacja Markiz"

Liczący łącznie 4 tys. stron akt oskarżenia w procesie pod kryptonimem "Operacja Markiz" dotyczy też 18 innych osób i dziewięciu podmiotów zbiorowych. Wśród oskarżonych jest m.in. była żona Socratesa, były prezes państwowego banku Caixa Geral de Depositos, a także były szef państwowego operatora telekomunikacyjnego Portugal Telecom.

Reklama

Jedną z kluczowych osób "Operacji Markiz" jest oskarżony o 33 przestępstwa Carlos Santos Silva, przyjaciel byłego premiera, który w przeszłości był dyrektorem spółki budowlanej Lena. To właśnie on miał pomagać Socratesowi w zakładaniu zagranicznych kont, na które wpływały pieniądze od spółek faworyzowanych w państwowych przetargach.

Ustawione przetargi

Głównym beneficjentem procederu była spółka Lena. Jako premier Socrates miał angażować się osobiście w ułatwianie jej zwycięstw w przetargach, w tym zagranicznych, m.in. poprzez wpływanie na portugalskich dyplomatów.

W marcu br. prokuratura postawiła Socratesowi zarzuty w sprawie dokonania sześciu przestępstw. Prawnicy wskazywali jednak, że lista ta może się wydłużyć z uwagi na zgodę sądu na wydłużenie śledztwa w związku z pojawieniem się dowodów obciążających byłego premiera poza granicami Portugalii.

Ponad 24 mln euro na szwajcarskich kontach

Ze środowego aktu oskarżenia wynika, że Jose Socrates tylko pomiędzy 2006 i 2009 r. zgromadził na swoich kontach w Szwajcarii ponad 24 mln euro.

Jose Socrates, który nie przyznaje się do winy, do września 2015 r. przebywał w więzieniu w Evorze. Pozostawał tam przez blisko 10 miesięcy po aresztowaniu na lotnisku w Lizbonie. Do wyroku sądu polityk ma przebywać w swoim lizbońskim mieszkaniu.

Wraz z Socratesem w listopadzie 2014 r. zostali zatrzymani jego kierowca, adwokat, a także Carlos Santos Silva.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy