Pomyłka armii USA. Zestrzelili "groźnego" drona, wiadomo, do kogo należał
Amerykańska armia strąciła w czwartek "potencjalnie groźnego" drona w pobliżu granicy z Meksykiem. Okazało się jednak, że bezzałogowiec należał do straży granicznej Stanów Zjednoczonych - przekazała agencja AP. "To skutek niekompetencji" - stwierdzili kongresmeni demokratów.

W skrócie
- Amerykańska armia zestrzeliła drona w pobliżu granicy z Meksykiem, który okazał się własnością straży granicznej USA.
- Demokratyczni kongresmeni skrytykowali administrację Donalda Trumpa za braki w szkoleniu operatorów dronów i komunikacji między służbami.
- W ostatnim półroczu 2024 r. służby wykryły 27 tys. dronów w pobliżu południowej granicy USA.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Demokratyczni kongresmeni z komisji transportu Izby Reprezentantów przyznali, że informacja o strąceniu własnego drona ich zaszokowała.
USA. Żołnierze zestrzelili drona amerykańskiej Straży Granicznej
"Głowy nam eksplodowały z powodu tych doniesień" - napisali we wspólnym oświadczeniu, w którym skrytykowali administrację prezydenta Donalda Trumpa za ignorowanie dwupartyjnego projektu ustawy o szkoleniu operatorów dronów i poprawie komunikacji między armią, władzami lotnictwa i służbami, takimi jak m.in. straż graniczna. "Teraz widzimy skutki niekompetencji" - ocenili deputowani.
Był to drugi przypadek użycia laserów przeciwko dronom nad Teksasem. Przed dwoma tygodniami z podobnych środków rażenia skorzystała straż graniczna. Choć dron nie został wówczas zestrzelony, doszło do kilkugodzinnego zamknięcia lotniska w El Paso.
Także w tym przypadku zabrakło koordynacji między władzami lotnictwa cywilnego i Strażą Graniczną, a pomyłka doprowadziła do tymczasowego zamknięcia przestrzeni powietrznej w okolicach Fort Hancock znajdującego się ok. 80 kilometrów na południowy wschód od El Paso.
USA. Coraz więcej dronów nad granicą z Meksykiem
Dwa miesiące temu Kongres zgodził się przyznać uprawnienia do strącania dronów większej liczbie służb, w tym niektórym departamentom stanowym i lokalnym - pod warunkiem, że zostaną one odpowiednio przeszkolone.
Drony już powodują problemy wzdłuż granicy. Kartele rutynowo używają bezzałogowców do dostarczania narkotyków przez granicę z Meksykiem i inwigilowania funkcjonariuszy Straży Granicznej. W ostatnim półroczu 2024 r. służby wykryły 27 tys. dronów w pasie sięgającym do 500 metrów w głąb kraju, licząc od południowej granicy USA.
Zagrożenie dla samolotów ze strony dronów stale rośnie - zauważyła agencja AP. Amerykański resort bezpieczeństwa krajowego ocenił, że w USA znajduje się ponad 1,7 mln zarejestrowanych bezzałogowców.












