"Polska jeszcze nie jest na tym bezpośrednim szlaku do upragnionych Niemiec, ale gdyby była, to w stu procentach miałaby te same trudności co Węgry, Macedonia czy inne kraje, które walczą z falą uchodźców z Afryki" - mówi ekspert I dodaje, że to jest na tę chwilę nie do ogarnięcia. Ekspert jest zdania, że to dopiero początek problemów, z którymi Europa będzie musiała sobie poradzić. Jak dodaje, w Turcji, Jordanii czy Libanie jest jeszcze bardzo dużo uchodźców. "Prawdopodobnie Ci ludzie, również widzą w przykład obecnej dużej wycieczki, emigrantów do Europy zachodniej, bo Ci ludzie zostaną przyjęci" - mówi gość PR 24. "Zobaczą, że pozostanie tam na miejscu nie zmieni ich sytuacji, powrót do Syrii w najbliższych latach nie będzie możliwy, a ich sytuacja materialna będzie się pogarszać" - dodaje. Gość Polskiego Radia 24 dr Łukasz Kister, ekspert ds. bezpieczeństwa uważa, że ludzie docierający do Europy potrzebują pomocy. W jego opinii nie wiemy, kim są docierający do Europy i to - jak mówi - kluczowy problem w udzielaniu tej pomocy. Ekspert zaznacza, że nie wiemy jak sie nazywają, co w życiu robili, gdzie pracowali, jak są wykształceni. Nie wiemy też czy nie brali udział w akcjach terrorystycznych czy wojnach, które tam się toczą. "Ci ludzie nie mają dokumentów, mówią językami w większości dla nas niezrozumiałymi, jak i nie mają swojej historii" - mówi. Opozycja od dawna domagała się debaty w Sejmie na temat uchodźców. Początek nadzwyczajnego posiedzenia o godzinie 14.00.