Reklama

Reklama

Polskie MSZ zaniepokojone sytuacją w Sudanie po zamachu stanu i aresztowaniu premiera

Resort spraw zagranicznych zaapelował do nowych władz w Sudanie, gdzie doszło do wojskowego zamachu stanu, o powstrzymanie się od użycia siły oraz poszanowanie praw człowieka i podstawowych wolności.

"Polska z głębokim zaniepokojeniem śledzi doniesienia o wydarzeniach w Republice Sudanu, które mogą zniweczyć dotychczasowe osiągnięcia pokojowej transformacji. Apelujemy o powstrzymanie się od użycia siły, poszanowanie praw człowieka oraz podstawowych wolności. Wzywamy wszystkie strony oraz partnerów regionalnych do wysiłku na rzecz kontynuacji pokojowych przeobrażeń, zgodnych z demokratycznymi aspiracjami narodu sudańskiego" - przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Wojskowy pucz i stan wyjątkowy

Do wojskowego zamachu stanu doszło w Sudanie w poniedziałek rano - podała agencja Reutera. Premier kraju Abdalla Hamduk został osadzony w areszcie domowym, aresztowani są wysocy przedstawiciele rządu. W stolicy nie działa lotnisko, a wojsko ogłosiło stan wyjątkowy.

Reklama

W Sudanie doszło także do zamieszek, a związki zawodowe wezwały ludzi do wyjścia na ulice. 

"Wzywamy masy do wyjścia na ulicę, do blokady dróg, strajku generalnego i niepodejmowania współpracy z puczystami oraz do niedążenia do konfrontacji z odpowiedzialnymi za zamach stanu" - podano w oświadczeniu Stowarzyszenia Sudańskich Profesjonalistów (SPA), zrzeszającego 17 związków zawodowych.

Wojsko strzelało do protestujących

Ministerstwo informacji Sudanu poinformowało w poniedziałek, że do osób protestujących w Chartumie przeciw próbie wojskowego przewrotu otwarto ogień. Do starć z żołnierzami doszło w pobliżu budynku ministerstwa obrony. 

Krajowe stowarzyszenie lekarzy, na które powołuje się agencja Reutera, poinformowało o co najmniej 12 rannych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne