Reklama

Reklama

Polskie MSZ odpowiada kanclerzowi Austrii

Propozycje kanclerza Austrii Christiana Kerna, dotyczące redukcji funduszy europejskich dla Polski, jest niewłaściwe i bezzasadne - oceniło MSZ na spotkaniu z ambasadorem Austrii w Warszawie Thomasem Buchsbaumem.

Kanclerz Austrii Christian Kern w czwartkowym wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" opowiedział się za obcięciem Polsce i Węgrom funduszy w przyszłym budżecie UE. Socjaldemokrata pozytywnie ocenił jednocześnie decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw - o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Jak poinformowały w piątkowym komunikacie służby prasowe MSZ, w związku z publikacją doszło do spotkania przedstawicieli resortu dyplomacji z ambasadorem Austrii, podczas którego poinformowano Buchsbauma o "sprzeciwie strony polskiej w odniesieniu do szeregu propozycji i ocen, wyrażonych przez szefa austriackiego rządu".

Reklama

Przedstawiciele MSZ wskazali w szczególności "na niewłaściwość i bezzasadność propozycji austriackiego polityka", odnoszących się do redukcji środków z funduszy europejskich dla Polski - czytamy w komunikacie resortu. "Kwestie przymusowych relokacji - zaskarżonych do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz procedury wdrożenia przez Komisję Europejską procedury kontroli praworządności w Polsce, w żaden sposób nie pozostają w związku z tematyką unijnych funduszy strukturalnych" - podkreślili cytowani przez biuro prasowe przedstawiciele MSZ.

Jak dodano, w trakcie rozmowy z austriackim dyplomatą ustalono, że stanowisko władz RP w tej kwestii zostanie pilnie przekazane do MSZ i Urzędu Kanclerskiego Republiki Austrii.

Kanclerz Austrii ocenił w rozmowie z FAZ, że "Polska i Węgry to dwa kraje, które wykazują niewielką gotowość do przestrzegania europejskich reguł". Zwrócił w tym kontekście uwagę, że oba wymienione kraje "całkowicie się uchylają" od udziału w podziale uchodźców oraz nawiązał do kwestii związanych z praworządnością.

"Albo te reżimy czy rządy przegrają w wyborach - wtedy problem sam się rozwiąże. Biorąc jednak pod uwagę to, co dzieje się z opozycją i z wolnością prasy, nie należy jednak mieć nadmiernych nadziei. Wtedy powstaje pytanie: jak skłonić te kraje do zmiany stanowiska, by włączyły się znów do wspólnej europejskiej polityki? Całkowicie podzielam opinię szefa SPD Martina Schulza: D-Day (dniem rozpoczęcia operacji) stanie się następny budżet. Kto nie przestrzega reguł, ten nie może dostawać netto 14 mld czy 6 mld euro jak Polska i Węgry. Niemcy i Austriacy nie będą w tym uczestniczyć" - mówił Kern. 

Reklama

Reklama

Reklama