Reklama

Reklama

Polska przeciw stałemu systemowi relokacji uchodźców

Sprzeciw wobec stałego mechanizmu relokacji, a także wobec tworzenia europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej - zawiera m.in. stanowisko Polski na nadzwyczajne, nieformalne posiedzenie Rady Europejskiej w Vallettcie, które w imieniu Polski przedstawi premier Czech Bohuslav Sobotka.

Według tego dokumentu Polska podtrzymuje opinię, że kryzys migracyjny wymaga całościowego podejścia i oczekuje "przede wszystkim wypełniania wszystkich zobowiązań, zarówno azylowych, jak i granicznych, przez wszystkie państwa członkowskie". Podkreślono też konieczność zapewnienia przestrzegania obowiązujących przepisów.

"Odnośnie zapoczątkowanych już programów redystrybucji osób pomiędzy państwa członkowskie, wymagających ochrony międzynarodowej, Polska przykłada dużą wagę do działań na rzecz włączenia się w proces relokacji zgodnie z podjętymi zobowiązaniami; podejmujemy obecnie przygotowania techniczne i logistyczne" - czytamy w stanowisku, które w imieniu Polski w Valettcie przedstawi czeski premier.

Reklama

Polska domaga się też gwarancji, że "przestrzegane będą procedury bezpieczeństwa, które pozwolą na zapewnienie porządku publicznego w kraju".

Według Polski obecnie należy skoncentrować się na właściwym wdrożeniu przyjętych rozwiązań, a "rozpoczynanie dyskusji nad nowymi inicjatywami oddala nas od rozwiązania problemu". "Tym samym, zgadzając się z nadzwyczajnością sytuacji, w której się znaleźliśmy, Polska nie może wyrazić zgody na stałe ustanowienie kryzysowego mechanizmu relokacji" - czytamy w stanowisku. W ocenie Polski, takie działania będą stanowiły czynnik przyciągający imigrantów.

Polska nie popiera też "prowadzenia dyskusji na temat stałego mechanizmu (relokacji) w momencie, gdy nie wiemy, jak będą w praktyce funkcjonować już przyjęte rozwiązania nadzwyczajne". "Musimy w pierwszej kolejności wyciągnąć wnioski z podjętych do tej pory decyzji i uniknąć powielania błędów" - podkreślono w dokumencie.

Według Polski priorytetem powinno być pełne wdrożenie środków zaradczych, zarówno tych uzgodnionych w trybie ad hoc (hot spots - czyli centrów weryfikacji uchodźców), jak i tych dostępnych w ramach stałych mechanizmów, w celu przywrócenia właściwego funkcjonowania strefy Schengen.

Polska stoi na stanowisku, że poprawę ochrony granic można osiągnąć poprzez udoskonalanie funkcjonujących już narzędzi współpracy krajowych służb granicznych. "Nie należy natomiast podejmować ryzykownych i niesprawdzonych w praktyce działań zmierzających do budowy struktur ponadnarodowych (europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej)" - czytamy w dokumencie.

W ocenie Polski nie należy determinować politycznych kierunków dalszego długoterminowego rozwoju zarządzania granicami. Jak podkreślono w dokumencie, konkluzje szczytu UE z połowy października br. "należy uznać za wystarczającą wskazówkę dla Komisji Europejskiej dla określenia zakresu i założeń zapowiadanych na grudzień br. propozycji w tym względzie".

Stanowisko Polski zaprezentuje Sobotka ze względu na to, że w czwartek odbędzie się inauguracyjne posiedzenie Sejmu VIII kadencji, na którym premier Ewa Kopacz złoży dymisję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy