Polityczna zmiana w Holandii. Wielki triumf Demokratów 66
Partia Demokraci 66 na czele z Robem Jettenem zwyciężyła w ubiegłotygodniowych wyborach parlamentarnych w Holandii - ogłosiła oficjalnie Holenderska Komisja Wyborcza. Ugrupowanie otrzymało prawie 30 tys. głosów więcej niż ruch antyislamskiego Geerta WIldersa, a sam Jetten stanął na prostej drodze do zostania najmłodszym premierem w historii swojego kraju.

W skrócie
- Partia Demokraci 66 pod przewodnictwem Roba Jettena wygrała wybory parlamentarne w Holandii, uzyskując minimalną przewagę nad antyislamską PVV Geerta Wildersa.
- Zwycięska partia musi teraz utworzyć koalicję, aby rządzić, a negocjacje mogą potrwać wiele miesięcy ze względu na rozdrobnienie sceny politycznej.
- Geert Wilders utracił poparcie, ale skrajna prawica nadal pozostaje wpływowa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
D66 wygrała wybory do Tweede Kamer, niższej izby parlamentu Holandii, uzyskując o 29 668 głosów więcej niż PVV - poinformowała w piątek Komisja Wyborcza podczas publicznego posiedzenia w parlamencie.
Jak podała, różnica między pierwszym a drugim ugrupowaniem jest o ponad 1000 głosów większa, niż wcześniej szacowała agencja prasowa ANP. Nie wpłynie to na podział mandatów - zarówno obie partie otrzymają po 26 miejsc w 150-osobowym parlamencie.
Na kolejnych pozycjach znalazły się: liberalna Ludowa Partia na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), która uzyskała 22 mandaty, lewicowy sojusz GroenLinks-PvdA (20 mandatów) oraz chadecka CDA (18).
Holandia. Demokraci 66 wygrali wybory parlamentarne. Czas na negocjacje
- Myślę, że pokazaliśmy reszcie Europy i światu, że można pokonać ruchy populistyczne, jeśli prowadzi się kampanię z pozytywnym przesłaniem dla swojego kraju - mówił w zeszły piątek w wywiadzie dla agencji AFP Jetten.
Zanim 38-latek obejmie stery piątej co do wielkości gospodarki Unii Europejskiej, musi najpierw utworzyć koalicję, a to może potrwać miesiące.
W holenderskim systemie politycznym żadna partia nie otrzymuje wystarczającej liczby miejsc w 150-osobowym parlamencie, aby samodzielnie rządzić, więc kluczowe są kompromis i negocjacje.
Chociaż Wilders stracił 11 mandatów w porównaniu ze swoim wynikiem z 2023 r., skrajna prawica nadal pozostaje silna w Holandii. Tamtejsze Forum na rzecz Demokracji awansowało, zdobywając o cztery mandaty więcej niż w poprzednich wyborach, a partia JA21 - o osiem mandatów więcej.
Łącznie miejsca w parlamencie wywalczyło aż 15 formacji.
Porażka partii Geerta Wildersa. Holendrzy będą mieli nowy rząd
Jetten jest zwolennikiem koalicji czterostronnej, zrzeszającej partie z całego spektrum politycznego. Chce współpracować z CDA, VVD i frakcją Zielonych. Dałoby mu to wygodną większość 86 mandatów, ale liderka VVD, Dilan Yesilgoz, wykluczyła alians z Zielonymi.
Negocjacje koalicyjne prowadzić ma wyznaczony do tego przez Jettena szef krajowej firmy kolejowej NS Wouter Koolmees, który o postępach ma poinformować w najbliższy wtorek.
Wilders niechętnie przyznaje się do porażki. Z jednej strony pogratulował Jettenowi zwycięstwa, z drugiej natomiast podzielił się w mediach społecznościowych wątpliwościami dotyczącymi prawidłowego przebiegu głosowania.
Zaproponował także dołączenie do koalicji rządzącej, ale wszystkie główne partie wykluczyły współpracę z nim jeszcze przed wyborami.
Polityk zainicjował przedterminowe wybory, wycofując swoją partię PVV z rządu po tym, jak narzekał na zbyt powolne postępy we wdrażaniu "najsurowszej polityki imigracyjnej w historii".












