Pokonali 2 tys. km, by oddać głos. Rekordzistów w Mołdawii jest więcej
Mołdawskie małżeństwo wraz z synem pokonało ok. 2 tys. km, by dotrzeć do jedynego w Chinach lokalu wyborczego i oddać głos w wyborach parlamentarnych w swoim kraju. Inna rodzina - Mołdawianka z dwójką dzieci - przejechała w tym celu blisko 1,5 tys. Zdaniem analityków przy dużej mobilizacji diaspory proeuropejska Partia Działania i Solidarności wciąż ma pewne szanse na zdobycie większości.

W skrócie
- Mołdawskie rodziny pokonały tysiące kilometrów, by głosować w wyborach parlamentarnych w Chinach.
- Frekwencja diaspory może mieć kluczowe znaczenie dla proeuropejskiej Partii Działania i Solidarności.
- W wyborach startuje 15 partii, a wyniki pozostają nieprzewidywalne z powodu dużej liczby niezdecydowanych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
28 września Mołdawia zdecyduje o swojej przyszłości. Wybory parlamentarne zaważą na losach integracji kraju z Unią Europejską. Wydarzenia z Kiszyniowa będą śledzić nasi dziennikarze - Marcin Orłowski i Jakub Krzywiecki. Zapraszamy na relację - od soboty do poniedziałku codziennie o godzinie 20:00 na stronie głównej Interii i YouTube.
Mołdawskie media piszą w niedzielę o mieszkających w Chinach rodakach, którzy pokonali blisko 2 tys. km, by zagłosować w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Taki rekord pobiła rodzina z Hongkongu, która na wybory przyjechała do Pekinu.
Małżonkowie Irina i Vitalie wraz z synem udali się do Pekinu na wybory z Hongkongu, pokonując w tym celu ok. 2 tys. km - powiadomiła ambasada Mołdawii w stolicy Chin.
Jeszcze inna rodzina - Mołdawianka z dwójką dzieci do Pekinu dotarła z Changsha, oddalonego o 1,4 tys. km.
Jak pisze portal Newsmaker.md, na terytorium Chin otwarto tylko jeden lokal wyborczy - w stolicy tego kraju.
Mołdawia. W niedzielę ruszyły wybory parlamentarne
Wybory parlamentarne w Mołdawii rozpoczęły się w niedzielę o godzinie 7 rano czasu lokalnego (6 w Polsce). Proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS) walczy w nich o utrzymanie parlamentarnej większości i ostrzega, że zwycięstwo oponentów z partii prorosyjskich zagrozi wejściu kraju do UE.
W wyborach do 101-osobowego parlamentu startuje 15 partii politycznych, trzy bloki i czterech kandydatów niezależnych. Sondaże prognozują, że do parlamentu dostaną się trzy lub cztery siły polityczne. W większości badań prowadzi rządząca od czterech lat proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS), jednak nie jest jasne, czy uda jej się uzyskać większość w parlamencie. Na drugim miejscu jest prorosyjski Patriotyczny Blok Wyborczy (BEP), złożony z socjalistów, komunistów i partii Przyszłość Mołdawii.
Wybory w Mołdawii. Diaspora może odegrać kluczową rolę
Analitycy podkreślają, że przy dużej mobilizacji diaspory PAS wciąż ma pewne szanse na zdobycie większości (sondaże nie obejmują głosów zza granicy). W badaniach na terytorium kraju odnotowywany jest bardzo duży odsetek niezdecydowanych, co utrudnia prognozowanie wyników.
Władze wyborcze w Kiszyniowie akredytowały ponad dwa tysiące obserwatorów, w tym blisko 800 obserwatorów międzynarodowych.
CEC zdecydowała też, że w wyborach nie będą przeprowadzane badania exit poll (sondaże wśród wychodzących z lokali).
BITWA O MOŁDAWIĘ! Reporterzy Interii Jakub Krzywiecki i Marcin Jan Orłowski wybory parlamentarne w Mołdawii zrelacjonują prosto z Kiszyniowa. Czytaj w Interii i oglądaj na YouTube!












