Reklama

Reklama

Pojawiło się nagranie na kilka minut przed tragedią w Chorwacji

W sieci pojawiło się nagranie polskiego autokaru na siedem minut przed katastrofą. Opublikował je chorwacki dziennik "Jutarnji list". Chorwacka policja poinformowała z kolei, że kierowca autobusu nie żyje.

Nagranie z monitoringu zarejestrowało polski autokar, który wiózł pielgrzymów do Medjugorie na kilka minut przed tragedią. Na wideo nie zarejestrowano nic, co mogłoby wyjaśniać katastrofę.


W wypadku autokaru, do którego doszło w sobotę rano na autostradzie A4 na północ od Zagrzebia, zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne, z których 19 jest w stanie ciężkim. Wszystkie ofiary wypadku to obywatele polscy. Rannych umieszczono w szpitalach w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakovcu.

W wypadku polskiego autokaru zginął jego kierowca 

- Chciałbym złożyć kondolencje rodzinom ofiar śmiertelnych wypadku, wśród których znalazł się także kierowca polskiego autokaru - powiedział w sobotę w telewizji HRT Josip Mataija, komendant policji drogowej Chorwacji.

Reklama

- Inspekcja miejsca wypadku została zakończona, wrak autokaru został usunięty, a ruch na autostradzie przywrócony - poinformował Mataija. - Potrzebne jest teraz śledztwo, które zbada i jasno określi przyczynę tej tragedii - dodał.

- Możliwe, że kierowca zasnął, że miał problemy zdrowotne, ale najlepiej jest zostawić te teorie i zaczekać na wyniki śledztwa, by z pewnością wiedzieć, jak doszło do tego wypadku - powiedział komendant chorwackiej drogówki. - Śledztwo zostanie zakończone tak szybko, jak to tylko możliwe - zapewnił.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy