Podstępne plany Chin. Presja przybrała nową formę, mamią korzyściami
Chiny mają nową strategię - do presji militarnej doszła podstępna taktyka. Władze Pekinu przekonują Tajwan, że ich gospodarka znacznie zyska, jeśli tylko do nich się przyłączą. Tymczasem Tajpej obstaje przy swoim i podkreśla, że taki ruch przyniesie wyłącznie "niekończące się problemy".

W skrócie
- Chiny przekonują Tajwan, że zjednoczenie przyniesie korzyści gospodarcze, jednak nie wykluczają użycia siły.
- Prezydent Tajwanu Lai Ching-te twierdzi, że tylko Tajpej i jego mieszkańcy mogą decydować o przyszłości kraju i ostrzega, że zjednoczenie przyniesie "niekończące się problemy".
- Reuters podaje, że gospodarka Tajwanu rozwija się dynamicznie, a kraj jest jednym z głównych producentów zaawansowanych półprzewodników.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pekin przekonuje, że gospodarka Tajwanu "zyska bezprecedensowe możliwości", warunkiem jest jednak przystanie na zjednoczenie się z Chinami.
To kontynuacja próby przekonania Tajpej do zaakceptowania chińskiej władzy, co - jak podaje Reuters - rząd prezydenta Lai Ching-te wielokrotnie odrzucał.
Chiny przekonują Tajwan do zjednoczenia. Obiecują wielkie korzyści
Tajwan w dalszym ciągu postrzegany jest przez Chiny jako własne terytorium, mimo że jest pod demokratycznymi rządami. Jak czytamy, końcem minionego roku Pekin przystąpił do działań mających na celu przekonanie wyspy o korzyściach płynących ze "zjednoczenia". Jednak mimo tego Chiny odmawiają jednocześnie wyrzeczenia się użycia siły.
Rzecznik chińskiego Biura ds. Tajwanu Chen Binhua przekonywał na konferencji prasowej, jak może zmienić się gospodarka Tajwanu, jeśli tylko zbliżą się do Chin. Stwierdził, że zostanie ona "wzmocniona nową energią, dzięki przewadze ogromnego rynku chińskiego oraz atutów Tajwanu w dziedzinie nauki, technologii i talentów".
- "Pokojowe zjednoczenie" zapewni większą pewność i potencjał wzrostu w środowisku inwestycyjnym i biznesowym Tajwanu, stanowiąc bezprecedensową szansę i największe źródło zaufania dla rozwoju gospodarczego - oświadczył Chen Binhua.
Tajwan nie zmienia zdania. "Przyniesie niekończące się problemy"
Jednak prezydent Tajwanu Lai Ching-te niezmiennie stoi na stanowisku, że tylko Tajpej i jego mieszkańcy mogą decydować o przyszłości kraju, a Pekin nie ma praw do wyspy.
Zdaniem przywódcy "prawdziwy pokój można osiągnąć jedynie poprzez wzmocnienie potencjału obronnego Tajwanu".
- Zjednoczenie pod płaszczykiem pokoju nieuchronnie przyniesie naszemu narodowi niekończące się problemy - ocenił Lai Ching-te, przemawiając do wysokich rangą oficerów.
Ponadto prezydent Tajwanu nadmienił też, że Chiny nadal często "prowadzą działania w szarej strefie i ćwiczenia wojskowe na wodach otaczających cieśninę Tajwańską". Co więcej, jak mówił Lai, Pekin łączy także środki wojskowe, prawne, informacyjne i psychologiczne, "próbując zmienić status quo w cieśninie Tajwańskiej i w regionie".
Tymczasem Chiny są zdania, że ich ruchy w pobliżu Tajwanu są jak najbardziej uzasadnione.
Agencja Reutera zaznacza, że Tajpej jest "jednym z głównych producentów najbardziej zaawansowanych półprzewodników na świecie, które napędzają globalny megatrend sztucznej inteligencji". Ponadto gospodarka kraju się rozwija. Tylko w zeszłym roku odnotowała wzrost o 8,68 proc., a to najszybsze tempo od 15 lat. W pierwszym kwartale tego roku spodziewany jest z kolei wzrost o 11,3 proc.
Źródło: Reuters














