Reklama

Reklama

Podano przyczynę śmierci Józefa Wesołowskiego: Atak serca

To atak serca był bezpośrednią przyczyną śmierci byłego arcybiskupa Józefa Wesołowskiego - podało w sobotę watykańskie biuro prasowe, informując o wynikach sekcji zwłok przeprowadzonej w piątek. Zwrócono uwagę, że tym samym potwierdziła się hipoteza o naturalnej przyczynie śmierci.

Sekcję zwłok przeprowadzono na wniosek urzędu watykańskiego prokuratora, który - jak wyjaśniono w wydanym komunikacie - powołał komisję trzech ekspertów, kierowaną przez profesora medycyny sądowej z rzymskiego uniwersytetu Giovanniego Arcudiego.

"Badania przeprowadzono wczoraj po południu, a z pierwszych wniosków badania makroskopowego wynika to, że potwierdza się naturalna przyczyna, związana z atakiem serca" - głosi nota. Zapowiedziano, że w najbliższych dniach urząd otrzyma kolejne wyniki badań laboratoryjnych.

Zgromadzenie szczegółowych danych zajmie Biuru Prokuratora Watykańskiego jeszcze kilka najbliższych dni.

Reklama

Pogrzeb w poniedziałek

Uroczystości pogrzebowe Józefa Wesołowskiego mają się odbyć w Watykanie w poniedziałek. Zastępca rzecznika Watykanu o. Ciro Benedettini powiedział w sobotę, że pogrzeb będzie miał miejsce w kaplicy Gubernatoratu Państwa Watykańskiego w poniedziałek o godzinie 17:00. Przewodniczyć im będzie papieski jałmużnik arcybiskup Konrad Krajewski.

W kaplicy gubernatoratu wystawiono trumnę z ciałem byłego nuncjusza, zmarłego za Spiżową Bramą, w oczekiwaniu na proces przed trybunałem watykańskim. Kaplica nie jest dostępna dla szerszej publiczności.

Prawdopodobnie trumna z ciałem Józefa Wesołowskiego zostanie przetransportowana do Polski we wtorek. Miejsce pochówku w kraju nie jest do tej pory znane.

Zmarł nagle

Oskarżony o pedofilię i sądzony przed watykańskim trybunałem karnym Józef Wesołowski, zmarł nagle późnym wieczorem w ubiegły czwartek. Jego ciało znaleziono w piątek nad ranem w gmachu Kolegium Penitencjarzy, czyli domu franciszkanów - spowiedników z bazyliki watykańskiej.

Były nuncjusz mieszkał tam od prawie roku, czyli od chwili zatrzymania w Watykanie, w oczekiwaniu na wznowienie procesu karnego, otwartego 11 lipca.

Reklama

Reklama

Reklama