Reklama

Reklama

Po 12 latach zakończy się śledztwo w sprawie Madeleine McCann?

Zaginęła podczas wakacji, które spędzała z rodziną w portugalskim Praia da Luz. Szukały ją tysiące ludzi z całego świata, a media przez lata informowały o kontrowersjach związanych ze śledztwem, prowadzonym przez policję sądową z Portugalii. Teraz, po 12 latach i wydaniu 12 mln funtów, dochodzenie w sprawie dziewczynki mogą zamknąć brytyjscy śledczy. O sprawie informuje "Daily Mail".

Rodzice ostatni raz widzieli ją, gdy miała trzy lata. Teraz Madeleine McCann - przyjmując, że wciąż żyje - ma 15 lat. Mimo upływu czasu, brytyjscy śledczy wciąż nie mają pojęcia, co stało się z dziewczynką, która zniknęła z wakacyjnego apartamentu, gdy jej rodzice jedli kolację w hotelowej restauracji.

Ku rozpaczy rodziców Madeleine powoli kończą się pieniądze przeznaczone na śledztwo w jej sprawie. Mowa o niebagatelnej sumie, bo przez lata na jej poszukiwania wydano 12 mln funtów. Brytyjska policja poświęciła tak duże środki na sprawę, bo zaginięcie dziewczynki szybko stało się sprawą medialną. O pomocy dla rodziców zapewniał ówczesny premier - Gordon Brown, a rodzice Madeleine byli nawet na audiencji u papieża, by prosić o modlitwę za córkę. Wszelkie wysiłki poniesione przez śledczych i państwo McCann nie przyniosły jednak efektów, więc bardzo prawdopodobne, że sprawa zostanie zamknięta jeszcze dzisiaj.

Reklama

Do tej pory nie podjęto decyzji o przeznaczeniu kolejnych środków na dochodzenie - podaje "Daily Mail". Według gazety, obecnie śledczy koncentrują się na eliminacji z kręgu podejrzanych znanych przestępców seksualnych i znajdowaniu potencjalnych świadków, zamiast sprawdzania nowych tropów.

Większość działań śledczych odbywa się w Londynie. Mundurowi odbyli tylko dwie podróże do Portugalii w latach 2017-2018. Policja tłumaczy, że skupia się na tropie prowadzącym do Bułgarii. Według jednej z teorii, Madeleine została porwana przez handlarzy ludźmi. Mowa o parze pochodzącej z Bułgarii, która była w Praia da Luz w momencie jej zaginięcia w maju 2007 r. Mężczyzna, którego podejrzewano o pedofilię, zmarł, ale mundurowi uparli się, by odnaleźć jego partnerkę. Bez rezultatu.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecyduje o tym, czy zostaną przyznane większe pieniądze na to śledztwo. Kluczowe jest to, czy śledczy wykażą, że w sprawie jest jeszcze coś do zrobienia.

Niedawno serwis Netflix opublikował dokument o poszukiwaniach dziewczynki. Pokazano w nim m.in., jaką drogę przeszli rodzice dziewczynki: od osób, które mogły liczyć na dużą empatię ze strony społeczeństwa, przez bycie podejrzanymi w śledztwie, po oczyszczenie z zarzutów. Przedstawiono też postać głównego portugalskiego śledczego, który był oskarżany przez brytyjskie media o zaniedbania. Później wydał on książkę, dzięki której stał się bardzo popularny. Utrzymywał w niej, że Madeleine nie żyje.

Nicole Makarewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy