Płonie miasto poszukiwaczy złota. Ogień posuwa się błyskawicznie
Ogień pochłania historyczne budynki. Wywołany przez uderzenie pioruna pożar błyskawicznie przemieszcza się po założonym w XIX wieku przez poszukiwaczy złota miasteczku Chinese Camp w Kalifornii. Strażakom wciąż nie udało się opanować płomieni, poprosili już o dostarczenie na miejsce ciężkiego sprzętu i samolotu gaśniczego.

W skrócie
- Pożar wywołany uderzeniem pioruna niszczy zabytkowe budynki w miasteczku Chinese Camp w Kalifornii.
- Ewakuowano mieszkańców, strażacy walczą o uratowanie kolejnych budynków i poprosili o wsparcie.
- To jeden z kilkunastu pożarów, które wybuchły ostatnio w Kalifornii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pożar, nazwany 6-5, wybuchł we wtorek o godz. 20:23 lokalnego czasu po uderzeniu pioruna w hrabstwie Tuolumne, w środkowej części amerykańskiego stanu Kalifornia. Ogień szybko się rozprzestrzenił i pochłonął już ponad 2600 hektarów terenu - wynika z danych Wydziału Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (CalFire). Trzeba było ewakuować mieszkańców historycznej miejscowości.
Płoną budynki, strażacy proszą o wsparcie
Z powodu bardzo szybko postępujących płomieni ewakuowano mieszkańców miasteczka Chinese Camp.
Nikt nie zginął, ani nie został ranny, jednak strażakom przez noc z wtorku na środę nie udało się opanować ognia. Wiadomo, że spłonęło co najmniej pięć budynków i przyczep mieszkalnych w miasteczku, cały czas trwa walka o uratowanie kolejnych.
Pracujący na miejscu strażacy poprosili o skierowanie do Chinese Camp dodatkowych środków, w tym wozów gaśniczych, buldożerów oraz samolotu gaśniczego.
Po uderzeniu pioruna we wtorek wieczorem do gaszenia ognia rzucili się mieszkańcy miejscowości. Starali się zdusić płomienie przez około pół godziny, zanim dotarli tam strażacy. Ogień rozprzestrzeniał się jednak zbyt szybko.
Według CalFire pożar stanowi "bezpośrednie zagrożenie dla życia" i dlatego zarządzono obowiązkową ewakuację nie tylko samego miasteczka, lecz również 10 sąsiadujących z nim obszarów.
Miasto z okresu gorączki złota
Kalifornijskie miasteczko powstało w połowie XIX wieku. Stworzyli je chińscy górnicy, którzy pojawili się na zachodzie USA podczas gorączki złota. Początkowo nazywało się Camp Washington, jednak z czasem jego nazwę zmieniono na Chinese Camp, kiedy pojawiły się tu tysiące poszukiwaczy złota z Chin.
Poszukiwacze szlachetnego kruszcu zaczęli się osiedlać w tej części gór Sierra Nevada między 1849 a 1882 rokiem. Miejscowość znajduje się niecałe 100 kilometrów od miasta Stockton. Choć kiedyś mieszkało w niej nawet 5 tys. osób, obecnie populacja skurczyła się do 90.

Pożar 6-5 jest tylko jednym z dwunastu, które we wtorek wybuchły w stanie Kalifornia - wynika z danych CalFire. Obecnie najpoważniejszym jest pożar Gifford, który trwa od 1 sierpnia i jest już niemal całkowicie opanowany. Strawił jednak ponad 53 tys. hektarów.
Źródło: AP, Fire.ca.gov
-----










