Płoną lasy w całym stanie. Gubernator podjął decyzję
Pożarów jest tyle, że gubernator ogłosił stan wyjątkowy. Strażacy w Karolinie Południowej cały czas walczą z ogniem w ponad stu miejscach. Wprowadzono zakaz latania dronami, bo mogą one stanowić zagrożenie dla samolotów gaśniczych. Ponad setka ludzi musiała opuścić swoje domy. Strażakom pomaga Gwardia Narodowa. Z ogniem walczą też w innych amerykańskich stanach.

Gubernator Karoliny Południowej, Henry McMaster, ogłosił swoją decyzję w niedzielę, kiedy ogień strawił łącznie ponad 2 tys. hektarów w różnych miejscach stanu i wiele osób zmusił do ewakuacji. W najgorszym momencie aktywnych było ponad 175 pożarów, którym sprzyjają suche warunki.
Stan wyjątkowy w Karolinie Południowej. "Niebezpieczne warunki"
"Ogłosiłem stan wyjątkowy, by zapewnić dalsze wsparcie w zwalczaniu pożarów lasów w stanie oraz zapewnić służbom środki, których potrzebują. Niebezpieczne warunki sprawiają, że na terenie całego stanu do odwołania obowiązuje zakaz rozpalania ognia. Ci, którzy złamią ten zakaz, będą podlegać postępowaniu karnemu" - napisał gubernator Henry McMaster na swoim profilu na Facebooku.
Obecnie obowiązuje również w Karolinie Południowej zakaz latania dronami w okolicach, w których trwają pożary. Mogą one stanowić zagrożenie dla nisko latających samolotów gaśniczych.
W niedzielę na terenie całego stanu strażacy walczyli z płomieniami w ponad 175 miejscach. W poniedziałek rano liczbę pożarów udało się zmniejszyć do 163, walka cały czas trwa.
Pomaga Gwardia Narodowa
Mocno ucierpiało hrabstwa Horry, nieopodal Myrtle Beach. Tam do niedzieli spłonęło około 650 ha lasu. Mieszkańcy ośmiu osiedli musieli zostać ewakuowani. W walce z płomieniami pomagają tam strażakom dwa śmigłowce Blackhawk miejscowej Gwardii Narodowej, z przeprowadzane są zrzuty wody.
W reszcie Karoliny Południowej spłonęło łącznie ponad 1700 hektarów lasów, w tym w hrabstwach Spartanburg, Union, Oconee i Pickens. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania akcji gaśniczej oraz płomieni zbliżających się do budynków mieszkalnych. Poniższy film nagrano w Myrtle Beach:
Do tej pory nikt w tych pożarach nie ucierpiał. Około 135 osób przebywa w tymczasowych schroniskach. W wielu miejscach w najbliższym czasie może dochodzić do ewakuacji mieszkańców.
Z ogniem walczą jednak nie tylko strażacy w Karolinie Południowej. Pożary trwają też wiele miejsc w okolicznych stanach.
Problem w wielu stanach. Czekają na deszcz
W sąsiedniej Karolinie Północnej w poniedziałek rano odnotowano cztery pożary, które łącznie strawiły ponad 200 hektarów. Z kolei w Georgii ogień pojawił się w łącznie 137 miejscach i strawił ponad 950 hektarów terenu - informowała w niedzielę tamtejsza komisja ds. leśnictwa (GFC).
Pożarom w tej części Stanów Zjednoczonych sprzyja bardzo sucha, wyżowa pogoda oraz trwająca tam susza. Według prognoz synoptyków w poniedziałek deszcz nie pomoże strażakom walczącym z płomieniami. Opady mogą się pojawić dopiero we wtorek wieczorem lub w nocy z wtorku na środę.
Źródło: NBC News
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











