Reklama

Reklama

Plażowicze rzucili się na łódź z narkotykami. Musiał odganiać ich śmigłowiec

Łódź handlarzy narkotyków ścigana przez policję utknęła na plaży w hiszpańskim Sanlúcar de Barrameda w Andaluzji. Cała akcja zostałaby okrzyknięta sukcesem, gdyby nie... zachowanie gapiów. Plażowicze korzystając z zamieszania próbowali przechwycić ładunek z narkotykami.

Do sytuacji doszło w ostatni piątek późnym popołudniem. Portal El Independiente informuje, że helikopter policji celnej namierzył łódź rekreacyjną, dzięki której handlarze transportowali haszysz. Podejrzani prawdopodobnie zauważyli, że są śledzeni z powietrza i zaczęli płynąć w stronę lądu. Gdy ich łódź utknęła na plaży, porzucili ją i zaczęli uciekać na piechotę.

Wystarczyło kilka sekund, a łódź otoczył tłum plażowiczów. Nie reagując na wezwania służb część z nich wdarła się na statek i zaczęła rozkradać ładunek. 

Reklama

Z informacji lokalnych mediów wynika, że plażowiczom udało się ukraść jedną lub dwie bele z haszyszem. Śmigłowiec musiał latać nisko nad ziemią, by odpędzić potencjalnych złodziei.

Policja identyfikuje sprawców

"Roją się i próbują ukraść ładunek" - skomentował na Twitterze krajowy związek hiszpańskich policjantów JUPOL, który zamieścił nagrania z akcji.

Policja przekazała, że w wyniku akcji zabezpieczono 29 bel haszyszu czyli łącznie 870 kg narkotyku. Osoby odpowiedzialne za transport ładunku oraz kradzież bel na plaży są aktualnie poszukiwane przez policję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy