Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, powołując się na dane wywiadowcze, oświadczył, że Rosjanie wykorzystują tankowce do wystrzeliwania i sterowania dronami, które Moskwa wysyła nad kraje europejskie.
- Szczególnie ważne jest to, że sankcje uderzają mocno w handel energią z Rosją, w całą infrastrukturę rosyjskiej floty tankowców - zauważył Zełenski w wieczornym przemówieniu.
Wołodymyr Zełenski powołuje się na dane wywiadowcze. Mówi, skąd nadleciały drony
- Pojawiły się dane wywiadowcze wskazujące na to, że Rosjanie wykorzystują tankowce do wystrzeliwania i sterowania dronami, które atakują kraje europejskie - oznajmił Zełenski, zwracając się do narodu.
Zdaniem prezydenta Ukrainy "to kolejny dowód na to, że Morze Bałtyckie i inne morza powinny być zamknięte dla rosyjskich tankowców, przynajmniej dla 'floty cieni'".
Rosyjska "flota cieni" to grupa statków, które w sposób nielegalny transportują drogą morską różnego rodzaju towary.
Zełenski podkreślił również, że Ukraina liczy na "zdecydowane kroki" ze strony Stanów Zjednoczonych.
- Rozmawialiśmy z prezydentem Trumpem o tym, co mogłoby naprawdę skłonić Rosję do zmiany stanowiska i zakończenia wojny. Świat ma narzędzia, które będą działać w sposób prawdziwie pokojowy - dodał ukraiński przywódca.
Rosyjskie drony nad Europą. Seria incydentów
Wcześniej Zełenski mówił, że w nocy z 9 na 10 września na Polskę leciały 92 drony.
- Większość z nich została zestrzelona przez Ukrainę, jednak 19 dotarło za granicę - oświadczył prezydent Ukrainy.
10 września kilkanaście rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Podczas wizyty w Kijowie 18 września ministrowie obrony Polski i Ukrainy - Władysław Kosiniak-Kamysz i Denys Szmyhal - podpisali porozumienie w sprawie realizacji szkoleń dla Wojska Polskiego w zakresie wykrywania i zwalczania rosyjskich bezzałogowców.
W ubiegłym tygodniu doszło również do serii incydentów z udziałem dronów w innych krajach UE. Kilka lotnisk w Danii, a także lotnisko w Oslo w Norwegii, zostało zamkniętych po tym, jak na niebie zaobserwowano bezzałogowce.
W sobotę pas startowy lotniska głównego lotniska w Holandii został wyłączony z użycia po tym, jak nad portem zauważono drona. Z kolei w piątek lotnisko w Wilnie na Litwie dwukrotnie zawiesiło działalność z powodu podejrzeń o pojawieniu się bezzałogowców. Do incydentów doszło też m.in. w Szwecji czy Niemczech.
Rosja twierdzi tymczasem, że nie wystrzeliwuje dronów nad kraje europejskie.














