Reklama

Pakistan: Atak na policyjny patrol chroniący medyków. Są ofiary i ranni

W mieście Kweta w zachodnim Pakistanie doszło do samobójczego zamachu bombowego, w którym zginęły co najmniej trzy osoby, a 28 zostało rannych. Do ataku przyznali się pakistańscy talibowie. Celem był policyjny patrol ochraniający zespół medyków, który szczepił przeciwko wirusowi polio - podała agencja Reutera.

Krótko po zamachu pojawiły się doniesienia o większej liczbie poszkodowanych. "W wybuchu bomby obrażeń doznało 30 osób, w tym 15 policjantów. Zabici to policjant, kobieta i dziecko" - powiadomił w rozmowie z Reutersem przedstawiciel miejscowej policji Abdul Haq.

Zespoły prowadzące akcję szczepień są częstym celem ataków w Pakistanie. Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP), czyli lokalna organizacja talibańska, uważa szczepienia za "narzędzie Zachodu", przeznaczone do "szpiegowania" miejscowej ludności - przekazuje Reuters.

Zamach w Pakistanie. Zerwane porozumienie z rządem

Ugrupowanie TTP zerwało w tym tygodniu zawieszenie broni z rządem w Islamabadzie, obowiązujące od czerwca.

Reklama

TTP zostało założone w 2007 roku przez pakistańskich dżihadystów, którzy w latach 90. walczyli u boku talibów w Afganistanie, a następnie sprzeciwili się rządowi Pakistanu, popierającemu amerykańską interwencję przeciwko afgańskim talibom po zamachach na nowojorskie World Trade Center i Pentagon we wrześniu 2001 roku. W ciągu ostatnich kilkunastu lat w atakach bombowych przeprowadzonych przez TTP zginęły tysiące cywilów.

Położone nieopodal granicy z Afganistanem i liczące ponad 1 mln mieszkańców miasto Kweta jest stolicą prowincji Beludżystan - regionu, w którym aktywne są zarówno organizacje talibańskie, jak też zbrojne podziemie lokalnych separatystów.  

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Pakistan | zamachy | talibowie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy