W skrócie
- Dienis Puszylin ostrzegł Europę przed możliwą falą ataków terrorystycznych, które według niego miałyby być przeprowadzone przez Ukraińców.
- Radosław Sikorski, otwiera się w nowym oknie wskazywał, że Rosja może przygotować prowokację w jednym z krajów NATO za pomocą operacji pod fałszywą flagą z wykorzystaniem ukraińskich dronów.
- Prezydent Litwy Gitanas Nauseda poinformował, że kraj posiada informacje wywiadowcze sugerujące rosyjskie plany ataków na infrastrukturę.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Marionetkowy przywódca nieuznawanej na arenie międzynarodowej Donieckiej Republiki Ludowej pytany był w nowym wywiadzie o zamach na ukraińskiego oligarchę Wadyma Jermołajewa i jego rodzinę, do którego doszło pod koniec czerwca w Monako.
Przypomnijmy, przed luksusowym budynkiem eksplodował ładunek wybuchowy, raniąc trzy osoby. Kilka dni później podejrzana o przeprowadzenie ataku 39-letnia Ukrainka została znaleziona martwa pod Kijowem z ranami postrzałowymi głowy.
Dienis Puszylin "ostrzega" Europę. Wskazał na Ukraińców
Dienis Puszylin pytany był o to, czy wkrótce w Europie może dojść do innych zamachów, podobnych do tego, jaki wydarzył się w Monako. Polityk stwierdził, że nie ma wątpliwości. - Jestem tego absolutnie pewien - powiedział.
- Czas, by Europa się nad tym zastanowiła, ale obawiam się, że jest już za późno - stwierdził w rozmowie z rosyjskimi propagandystami.
Jak dodał, ukraińscy żołnierze to osoby z wyspecjalizowaną wiedzą na temat materiałów wybuchowych i wykorzystania dronów oraz umiejętnościami, które mogą wykorzystać przeciwko Europejczykom.
- Atak terrorystyczny w Monako to tylko pierwszy przejaw tego, co czeka Europę. Niestety, zachodni politycy nie do końca rozumieją, jaką puszkę Pandory otworzyli, wspierając ukraiński reżim terrorystyczny - powiedział Puszylin.
Sikorski przestrzega przed działaniami Moskwy. Chodzi o ataki pod fałszywą flagą
Przed narracją Rosji, której przykładem mogą być zapowiedzi Puszylina, ostrzegał wcześniej Radosław Sikorski, który we wtorek wziął udział w publicznej dyskusji o bezpieczeństwie i relacjach transatlantyckich w Prezydenckiej Bibliotece i Muzeum Ronalda Reagana w Kalifornii.
Szef MSZ wskazywał, że Kreml może planować ataki terrorystyczne pod fałszywą flagą z wykorzystaniem ukraińskich dronów. - Putin powiedział nawet coś takiego mniej więcej miesiąc temu. Stwierdził: jeśli zostaniemy zaatakowani przez państwo NATO, odpowiemy - przypominał Sikorski.
- Dlatego podejrzewamy, że planuje przygotować ukraińskie drony i wykorzystać je do ataku na państwo NATO albo Rosję, a następnie odpowiedzieć na taki atak. To jest rodzaj działania, które może planować, ponieważ jest zdesperowany i przegrywa - dodał minister.
Litwa na celowniku Kremla? Wywiad dotarł do niepokojących informacji
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda poinformował w wywiadzie dla agencji BNS, że jego kraj dysponuje informacjami wywiadowczymi, które wskazują, że Rosja planuje ataki na infrastrukturę. Wilno planuje w ramach środków zapobiegawczych wzmocnić ochronę obiektów, sektora energetycznego i transportu.
Nauseda podkreślił, że nie wie, kiedy i gdzie potencjalnie planowane są te ataki, a także nie potwierdził, że to jego kraj jest celem Moskwy.
Do doniesień ustosunkował się Kreml. - To po prostu kolejna porcja straszaków mających na celu dalsze pranie mózgu społeczeństwu i przygotowanie go do dalszej militaryzacji - oświadczył rzecznik Putina Dmitrij Pieskow.
















