"Ostatnie spokojne lato". Niemiecki minister o zagrożeniu dla NATO
- Zawsze zakładaliśmy, że rosyjski atak na NATO może nastąpić w 2029 roku. Obecnie pojawiają się oceny wskazujące na 2028 rok, a niektórzy eksperci uważają nawet, że ostatnie spokojne lato mamy już za sobą - przestrzegał niemiecki minister obrony Boris Pistorius. Jak podkreślił, Władimir Putin "nie ukrywa swoich imperialnych fantazji".

W skrócie
- Niemiecki minister obrony Boris Pistorius ostrzega, że Rosja może zaatakować NATO wcześniej, niż dotąd przewidywano.
- Minister podkreśla konieczność modernizacji i wzmocnienia sił zbrojnych państw NATO oraz zapowiada zmiany dotyczące Bundeswehry.
- Zdaniem Pistoriusa tylko szybkie i zdecydowane działania mogą zapewnić Europie bezpieczeństwo wobec imperialnych aspiracji Putina.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szef resortu obrony Niemiec Boris Pistorius uważa, że Rosja może zaatakować kraje NATO wcześniej niż zakładano. W jego opinii minione lato mogło być "ostatnim spokojnym" dla Europy.
Niemcy: Boris Pistorius o zagrożeniu atakiem Rosji. "Wcześniej niż zakładano"
Pistorius pytany przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", czy Rosja może zaatakować kraje NATO wcześniej, odparł, że "kwestia ta pozostaje przedmiotem spekulacji".
- Eksperci wojskowi i służby wywiadowcze mogą w przybliżeniu oszacować, kiedy Rosja odbuduje swoje siły zbrojne w stopniu umożliwiającym jej przeprowadzenie ataku na państwo członkowskie NATO na wschodzie - mówił niemiecki minister.
- Zawsze twierdziliśmy, że może to nastąpić od 2029 roku. Obecnie jednak niektórzy twierdzą, że jest to możliwe już od 2028 roku, a niektórzy historycy wojskowości uważają nawet, że ostatnie lato było ostatnim spokojnym okresem - ocenił Pistorius.
Podkreślił jednocześnie, że "nie powinniśmy stwarzać wrażenia, że NATO nie jest w stanie się bronić". - Jest w stanie. Ma znaczny potencjał odstraszający. Konwencjonalny, ale oczywiście także nuklearny. Niezależnie od tego dysponujemy siłami zbrojnymi zdolnymi do walki, ale tak, musimy je jeszcze lepiej wyposażyć - zaznaczył.
Pistorius stwierdził, że armie NATO pilnie potrzebują modernizacji i uzbrojenia. W Niemczech od 2027 roku obywatele będą poddawani badaniom lekarskim w celu wyłonienia przyszłych poborowych na wypadek sytuacji kryzysowej. Rząd planuje również utworzenie dużych sił rezerwowych w celu wzmocnienia obronności kraju.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zobowiązał się wcześniej, że uczyni Bundeswehrę najsilniejszą armią w Europie. Pistorius mówił z kolei, że w przypadku ataku na kraj NATO Niemcy są gotowe "zabijać rosyjskich żołnierzy".
"Putin nie ukrywa swoich imperialnych fantazji". Niemiecki minister o zadaniach NATO
Według niemieckiego ministra obrony utrzymanie pokoju będzie możliwe tylko dzięki sile i gotowości do obrony.
- Władimir Putin nie ukrywa swoich imperialnych fantazji, w których nasza wolność i porządek, jakie znamy, nie mają żadnego znaczenia - zauważył Pistorius.
- Musimy szybko i zdecydowanie zareagować na to zagrożenie, wzmacniając nasze zdolności obronne. Jest wiele do zrobienia. Nasze siły zbrojne są zaniedbywane od dziesięcioleci, infrastruktura jest częściowo zniszczona, a liczba żołnierzy drastycznie ograniczona - wymieniał.
Jego zdaniem niemieckie władze dostrzegają potrzebę "zdecydowanych działań". - Wszyscy działamy w tym kierunku. W ostatnich latach wspólnie zmieniliśmy kurs. Ale prawda jest taka: musimy działać jeszcze szybciej we wszystkim, co robimy - mówił Pistorius.
- Naszym planem jest posiadanie do 2030 r. rezerwy liczącej ponad 200 tys. żołnierzy. Liczba żołnierzy czynnej służby wzrośnie do 210-220 tys. Jeszcze bardziej przyspieszymy tempo zakupów. Będą latać nowe samoloty bojowe F-35 i śmigłowce Chinook, a wojska lądowe będą korzystać z czołgów Leopard 2A8 i samolotów Skyranger - wymieniał szef niemieckiego resortu obrony.
Źródło: NEXTA, "Frankfurter Allgemeine Zeitung"












