Reklama

Reklama

Ośmiu zabitych i siedem zaginionych osób. Skutki ulewy w Korei Południowej

Rekordowe opady deszczu w Seulu od 115 lat. W wyniku poniedziałkowej ulewy zginęło osiem osób, a siedem uważane jest zaginionych. "Woda zalała domy, drogi i stacje metra w stolicy Korei Południowej" - podaje stacja CNN. Setki osób musiało się ewakuować.

Stolica Korei Południowej nie doświadczyła tak obfitych opadów deszczu od wielu lat. W poniedziałek od północy czasu lokalnego, w niektórych częściach Seulu spadło 422 mm deszczu. Władze miasta zarządziły środki ostrożności i ewakuację.

"W niektórych częściach Seulu, zachodniego miasta portowego Incheon i prowincji Gyeonggi, które otaczają Seul, w poniedziałek w nocy padały ulewne deszcze o prędkości ponad 100 milimetrów na godzinę, a opady na godzinę w dzielnicy Dongjak w Seulu sięgały w pewnym momencie 141,5 mm" - podaje agencja Yonhap.

Reklama

Skutki ulewy

 

Kiedy we wtorek rano woda znacznie opadła, ulice zostały zablokowane przez samochody i autobusy, które przeniosła woda. W wyniku zalania wiele stacji metra pozostaje zamkniętych, tak jak niektóre linie. Wiele osób straciło dach nad głową. 

Co najmniej osiem osób zginęło, a siedem pozostaje zaginionych. W związku z pracami służb bilans ten może się zmienić.  

Na Twitterze pojawiły się filmiki obrazujące skalę żywiołu. 

Państwowy urząd meteorologiczny poinformował, że dane zebrane z powodzi nie trafią do statystyk, ponieważ nie zostały one zebrane w specjalnej stacji pomiarowej znajdującej się w dzielnicy Jongno. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy