Orban nakazał pilne śledztwo. "Zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego"
Viktor Orban żąda przeprowadzenia pilnego śledztwa w związku z masowym wyciekiem danych obywateli z aplikacji mobilnej, należącej do jego politycznych oponentów. Z platformy, która miała umożliwić zwolennikom opozycyjnej partii TISZA głosowanie, wypłynęły dane 200 tys. osób. Orban rzuca podejrzenia na obywateli Ukrainy, podczas gdy szef TISZY, Peter Magyar, wskazuje na Chiny i Rosję. Jego zdaniem za atakami hakerskimi stoją osoby "zainteresowane utrzymaniem rządu Orbana u władzy".

W skrócie
- Viktor Orban domaga się pilnego śledztwa po wycieku danych 200 tys. zwolenników opozycyjnej partii TISZA.
- Premier sugeruje udział obywateli Ukrainy w incydencie, podczas gdy lider TISZY, Peter Magyar, oskarża Rosję i Chiny o ataki hakerskie.
- Aplikacja TISZY, przeznaczona do głosowania w nadchodzących wyborach, była celem licznych ataków i zostanie zastąpiona inną platformą.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Zwołałem przedstawicieli rządu odpowiedzialnych za kwestie bezpieczeństwa i (...) ustaliliśmy, że w przetwarzanie danych zaangażowane były osoby z Ukrainy. Stwierdziliśmy również, że wyciek danych osobowych, które trafiły w ręce Ukraińców, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego - powiedział Orban, cytowany przez dziennik "Nepszava".
Premier nakazał natychmiastowe śledztwo w celu ujawnienia wszystkich szczegółów wycieku.
Węgry. Dane 200 tys. wyborców upublicznione. Mnożą się oskarżenia
Prorządowy dziennik "Magyar Nemzet" poinformował w niedzielę, że w internecie pojawiły się dane osobowe około 200 tys. sympatyków opozycyjnej partii TISZA. Lista rzekomo zawiera imiona i nazwiska, adresy e-mail, adresy domowe, numery telefonów i nazwy użytkowników - dane wymagane przez partyjną aplikację mobilną.
Wcześniej rząd oskarżał TISZĘ, że jej aplikacja została opracowana przez Ukraińców, twierdząc, że może to doprowadzić do wpadnięcia danych węgierskich obywateli w niepowołane ręce. Peter Magyar, lider TISZY, zaprzeczył oskarżeniom, ale przyznał, że aplikacja jest nieustannie atakowana.
- Udało nam się odeprzeć większość tych ataków, pomimo faktu, że nasi eksperci do spraw bezpieczeństwa mają do czynienia z międzynarodowymi sieciami, które są zainteresowane utrzymaniem rządu Orbana u władzy - powiedział w opublikowanym filmie.
Magyar dodał, że za atakami stoją rosyjscy i chińscy hakerzy.
Wybory na Węgrzech. TISZA z przewagą nad partią Orbana
Aplikacja ma umożliwić zwolennikom najważniejszej partii opozycyjnej na Węgrzech wybór jednego z trzech kandydatów w każdym okręgu wyborczym, który miałby konkurować z Fideszem premiera Orbana w wyborach zaplanowanych na kwiecień 2026 roku.
Magyar zapowiedział, że głosowanie odbędzie się za pośrednictwem innej strony internetowej jeszcze w tym miesiącu.
Kierowana przez Magyara TISZA utrzymuje stałą przewagę nad rządzącym Fideszem w większości przedwyborczych sondaży.
Źródło: AFP












