Okrzyki i gwizdy podczas wystąpienia Merza. "Nie możemy tak dalej"
- Nie możemy po prostu działać tak dalej, jak przez ostatnie 20 lat - mówił Friedrich Merz na kongresie niemieckich związków zawodowych. Jednocześnie kanclerz Niemiec apelował o udział w reformach, zebrał jednak okrzyki, gwizdy, a nawet śmiech. Był to pierwszy występ chadeckiego kanclerza przed związkowcami od ośmiu lat. Ostatnio w 2018 roku gościła tam Angela Merkel, którą przyjęto w podobny sposób.

W skrócie
- Friedrich Merz podczas wystąpienia na kongresie związkowców spotkał się z negatywną reakcją na propozycje reform społecznych.
- Kanclerz Niemiec podkreślał konieczność wprowadzania zmian, zwłaszcza dotyczących systemu emerytalnego, oraz zapewniał, że nie są planowane obniżki ustawowych emerytur.
- Szefowa związków zawodowych Yasmin Fahimi wskazywała na obawy pracujących oraz zwracała uwagę na niespełnione wcześniejsze obietnice dotyczące zabezpieczenia emerytalnego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Niepomyślnie wypadła dla kanclerza Niemiec wizyta na kongresie Niemieckiej Federacji Związków Zawodowych (DGB).
Kiedy w swoim przemówieniu Friedrich Merz zabiegał o poparcie dla głębokich reform społecznych, usłyszał okrzyki niezadowolenia i gwizdy. Jego apel, aby proces reform postrzegać jako szansę, a nie zagrożenie, i aktywnie się w niego włączyć, nie spotkał się z aprobatą około 400 delegatów DGB.
- Nie możemy po prostu działać tak dalej, jak przez ostatnie 20 lat - mówił Merz. - Miejsce, z którego można kształtować kraj ku lepszemu, to nie hamulec - tłumaczył we wtorek na kongresie w Berlinie.
"Niemcy muszą się pozbierać". Merz zwrócił się do związkowców
Merz wystąpił na kongresie DGB jako pierwszy chadecki kanclerz od ośmiu lat. Ostatnio gościła tam w 2018 roku Angela Merkel. Delegaci DGB również jej nie oszczędzali gwizdów i okrzyków, m.in. za reformę podnoszącą wiek emerytalny do 67 lat.
W ostatnich miesiącach Merz naraził się związkom zawodowym wypowiedziami o ustawowej emeryturze jako "podstawowym zabezpieczeniu" oraz o "lifestylowym" podejściu do pracy.
W przemówieniu na kongresie DGB ponownie podkreślił potrzebę reform, aby zabezpieczyć dobrobyt Niemiec. - Po prostu zaniedbaliśmy modernizację naszego kraju - zaznaczył. - Niemcy muszą się więc pozbierać - mówił.
Niemcy. "Najtrudniejsza" reforma emerytalna
Gdy Merz opisywał zatwierdzone już przez jego rząd środki oszczędnościowe w ustawowym ubezpieczeniu zdrowotnym, pojawiły się pierwsze gwizdy, buczenie i okrzyki z sali.
Zapowiadaną na lato reformę emerytalną nazwał "najtrudniejszym tematem" rządu.
- To wszystko nie jest ani złą wolą z mojej strony, ani ze strony rządu - podkreślił kanclerz. - To demografia i matematyka. W przyszłości po prostu przekracza to możliwości dwóch płatników składek, jeśli mieliby oni finansować jednego emeryta - mówił. Ale publiczność nawet w tym momencie nie szczędziła mu okrzyków, a nawet śmiechu.
W kwietniu Merz wywołał poruszenie stwierdzeniem, że ustawowe ubezpieczenie emerytalne będzie w przyszłości co najwyżej "podstawowym zabezpieczeniem" obok prywatnych i zakładowych emerytur. Wywołało to oburzenie nie tylko wśród związków zawodowych, lecz także zaniepokoiło partnera w rządzie - socjaldemokratyczną SPD.
Friedrich Merz z deklaracją. "Nie będzie obniżek emerytur"
W swoim wystąpieniu Merz nie wrócił do tego sformułowania, ale ponownie zapewnił, że nie są planowane żadne obniżki emerytur. - Nikt w tym kraju nie proponuje cięć ustawowych emerytur. Poza tym byłyby one prawnie niedopuszczalne - zaznaczył.
Kanclerz zaapelował do związkowców o współpracę przy reformach. - Potrzebujemy wspólnego poszukiwania dróg, które popchną nasz kraj do przodu - mówił.
"Już za to zapłaciliśmy". Szefowa związkowców odpowiada Merzowi
Szefowa DGB Yasmin Fahimi zwróciła uwagę, że wielu pracujących obawia się, że reformy ostatecznie oznaczać będą cięcia i ograniczenia, "które z naszego punktu widzenia oznaczają jednostronne obciążenia i demontaż ochrony (pracowników)".
Fahimi mówiła też, że w związkach zawodowych ma się wrażenie, że fundamentalne dla relacji gospodarczych w Niemczech partnerstwo społeczne nie funkcjonuje już właściwie, a związki zawodowe coraz częściej są wpychane w konflikty.
W odniesieniu do reformy emerytalnej Fahimi przypomniała Merzowi, że już wcześniej obiecywano zabezpieczenie filarów emerytalnych, w tym prywatnego i zakładowego. - Ten model docelowy do dziś nie został zrealizowany. Już za to zapłaciliśmy: podniesieniem wieku emerytalnego, likwidacją emerytur przejściowych i obniżeniem poziomu świadczeń - wyliczała szefowa DGB.
Na kongresie DGB przemawia także minister pracy i przewodnicząca SPD Bärbel Bas. Wieczorem Merz i Bas spotkają się z pozostałymi liderami chadecji CDU/CSU i socjaldemokratycznej SPD na posiedzeniu komisji koalicyjnej. Rozmowy mają dotyczyć dalszego harmonogramu reform, negocjacji budżetowych oraz ulg w związku z gwałtownie rosnącymi kosztami energii, będącymi skutkiem wojny z Iranem.
Katarzyna Domagała-Pereira, Deutsche Welle
Artykuł można też przeczytać na stronie Deutsche Welle.













