"Ogromne rozczarowanie". Gorzka ocena rządów koalicji Tuska we Francji
Demokratyczna koalicja pod przewodnictwem Donalda Tuska się chwieje - ocenia "Le Monde". Francuski dziennik uważa, że dwa lata po dojściu do władzy "rozczarowanie jest ogromne". Spowodowane ma to być m.in. błędami strategicznymi oraz złym zarządzaniem. Powrót prawicy do władzy w Polsce jest coraz bardziej możliwy - ostrzega gazeta.

W skrócie
- Francuski dziennik "Le Monde" negatywnie ocenia rządy Donalda Tuska oraz brak strategicznego planowania w koalicji rządowej.
- Wyborcy koalicji rozczarowani skrętem w prawo władz, co prowadzi do odpływu młodzieży do skrajnych ugrupowań.
- W świetle analiz powrót PiS wspieranego przez Konfederację wydaje się realny, a demokraci są ostrzegani przed brakiem determinacji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Widmo powrotu do władzy nacjonalistów z Prawa i Sprawiedliwości, wspieranych przez bardziej skrajną prawicę, nigdy nie było tak wyraźne" - pisze francuski "Le Monde".
Dodaje, że wynik wyborów parlamentarnych w 2023 roku oceniany był jako rodzaj "demokratycznego cudu" i "powrotu do normalności" nie tylko w Polsce, ale i w Europie, w której obserwowano wzrost populizmu. "Dwa lata później, w połowie kadencji, rozczarowanie jest ogromne" - zauważa "Le Monde".
Francuska prasa o rządach Donalda Tuska: Koalicja zdaje się nie mieć planu B
Zdaniem dziennika kohabitacja z prezydentem Karolem Nawrockim "zapowiada się jako gorsza" niż z jego poprzednikiem Andrzejem Dudą, ale też koalicja rządowa "zdaje się nie mieć planu B". "Uwikłana w konflikty personalne i wyborcze, koalicja nie przeprowadziła żadnej strategicznej refleksji, by zyskać oddech i przezwyciężyć trudności" - uznaje komentator.
Jako przyczynę tego stanu rzeczy dziennik wymienia "połączenie obiektywnych przeszkód instytucjonalnych, błędów strategicznych i złego zarządzania". Według "Le Monde" z powodu "fatalnej komunikacji" takie sukcesy rządu, jak odblokowanie funduszy europejskich, "spadek inflacji, podwyżka wydatków socjalnych", a także aktywność na arenie międzynarodowej, "przeszły niemal niezauważone".
"Strategicznym błędem Donalda Tuska było postawienie na pełną konfrontację z prezydentem Andrzejem Dudą zamiast próby przeprowadzenia, z jego poparciem, za obopólną zgodą, ustaw, które mogły poprawić życie obywateli, np. w sferze zdrowia czy mieszkalnictwa" - ocenia "Le Monde". Zarzuca polskim liberałom, że zajęli postawę wyczekującą, "przekonani, że wybory prezydenckie są z góry wygrane".
PiS może rządzić wraz z Konfederacją. "Demokraci nie mogą sobie pozwolić na słabość"
Dziennik dodaje, że "zdumienie" wywołał "skręt na prawo" rządu, przez co "wyborcy koalicji mieli wrażenie, że rząd prowadził politykę pod dyktat prawicowej opinii publicznej".
"Brak konkretnych rezultatów tej polityki przyniósł w szczególności utratę głosów młodzieży (...) i jej ucieczkę ku skrajnej prawicy i radykalnej lewicy" - zauważa "Le Monde".
Zwraca uwagę, żePiS od lat utrzymuje w sondażach stabilne poparcie na poziomie 30 proc., a wybory prezydenckie pokazały, że Konfederacja dzięki głosom młodzieży może liczyć na 15 proc. "Wszystkie analizy wskazują, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie będzie w stanie rządzić sama i powinna zwrócić się ku skrajnej prawicy. Drugi rząd PiS byłby potencjalnie dużo bardziej radykalny niż poprzedni" - prognozuje dziennik.
"W obliczu populizmów, które nie wahają się używać i nadużywać narzędzi władzy, demokraci nie mogą sobie pozwolić na najdrobniejszą słabość ani na najmniejszy brak odwagi" - podkreśla "Le Monde".












