Oficjalne wyniki wyborów w Armenii. "Historyczne zwycięstwo"
Centralna komisja wyborcza w Armenii opublikowała oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych. Rządząca partia Umowa Społeczna obecnego premiera Nikola Paszyniana zdobyła 49,81 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazło się ugrupowanie Silna Armenia z wynikiem 23,29 proc. Paszynian skomentował wyniki, oceniając je jako "historyczne zwycięstwo".

W skrócie
- Centralna komisja wyborcza Armenii ogłosiła oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych, według których partia Umowa Społeczna premiera Nikola Paszyniana uzyskała 49,81 proc. poparcia, a na drugim miejscu znalazła się Silna Armenia z wynikiem 23,29 proc.
- Paszynian zapowiedział kontynuację zacieśniania relacji z USA i Unią Europejską oraz rozwijanie stosunków z Rosją.
- Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zadeklarowała wsparcie dla Armenii w procesie reform.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Umowa Społeczna opowiada się za zacieśnianiem relacji z USA i Unią Europejską oraz zawarciem trwałego pokoju z Azerbejdżanem.
Największymi partiami opozycyjnymi wobec prozachodniego stronnictwa Paszyniana są Silna Armenia pozostającego w areszcie domowym ormiańsko-rosyjskiego oligarchy Samwela Karapetiana i Blok Armenia byłego premiera Roberta Koczariana.
Wybory w Armenii, Paszynian triumfuje: Historyczne zwycięstwo
Według oficjalnych danych - Umowa Społeczna zdobyła 49,81 proc. głosów, a Silna Armenia 23,29 proc. Blok Armenia zajął trzecie miejsce z wynikiem 9,9 proc., a na czwartej pozycji znalazła się Kwitnąca Armenia (4 proc.). Frekwencja wyniosła 59 proc.
Paszynian po zakończeniu wyborów mówił o "historycznym zwycięstwie" swojej partii. Obiecał także "kontynuować proces pojednania z Zachodem" i jednocześnie rozwijać stosunki Armenii z Rosją.
Zwycięstwo Paszyniana oceniane jest jako kierowanie polityki Armenii w stronę Zachodu i kolejny krok zorientowany na wyjście z rosyjskiej strefy wpływów. Jedną z najczęściej wskazywanych przez ekspertów przyczyn odcinania się od Rosji była jej bierność w 2023 roku, gdy Azerowie zajęli sporny teren Górskiego Karabachu.
Armenia zorientowana na Zachód. Kallas: Postaramy się im pomóc
W następstwie tych zdarzeń Paszynian, który już wcześniej rozpoczął orientowanie ormiańskiej polityki na kierunki USA i UE, jeszcze wyraźniej zdystansował się od Rosji.
Zwolennicy Karapetiana i Koczariana zarzucali premierowi zbyt dalekie ustępstwa na rzecz Azerbejdżanu.
W poniedziałek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała, że obywatele Armenii "nadal wybierają europejską przyszłość", pomimo silnej presji ze strony Rosji.
- Postaramy się im pomóc tak, jak to możliwe, jeśli chodzi o przyszłe reformy - zapewniła.










