Odmówił zdjęcia turbanu na służbie. Niemiecki sąd wydał wyrok
Kandydat na komisarza policji w Bremie Jaspinder Singh wygrał w sądzie prawo do noszenia turbanu podczas służby. Sprawa trafiła na wokandę po tym, jak przełożony zakazał mu tego elementu stroju. W efekcie decyzji komendanta oficer został wówczas skierowany do pracy wewnętrznej, bez kontaktu z obywatelami.

W skrócie
- Jaspinder Singh, kandydat na komisarza policji w Bremie, wygrał w sądzie prawo do noszenia turbanu podczas służby.
- Komendant policji w Bremie polecił Singhowi zdejmować turban podczas kontaktów z obywatelami, a po odmowie skierował go do pracy wewnętrznej.
- Sąd Administracyjny w Bremie uznał, że nie było odpowiedniej podstawy prawnej do nakazu zdejmowania turbanu i przychylił się do wniosku Singha.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sąd Administracyjny w Bremie przychylił się do wniosku o tymczasowe zarządzenie, złożonego przez młodego mężczyznę, kandydata na komisarza policji w Bremie.
Jaspinder Singh będzie więc mógł w przyszłości nosić turban podczas pełnienia służby policyjnej. Singh należy do wspólnoty wyznaniowej sikhów. Nosi turban, ponieważ w jego religii symbolizuje on między innymi dyscyplinę i poczucie obowiązku.
Przysięgę złożył w turbanie. Musiał zmierzyć się z konsekwencjami
Kiedy mężczyzna będący w trakcie studiów po raz pierwszy w maju 2025 r. pojawił się publicznie w turbanie i mundurze policyjnym podczas składania przysięgi, wzbudziło to duże zainteresowanie opinii publicznej. Wywołało też debatę polityczną na temat noszenia symboli religijnych.
W rezultacie, podczas trwającej praktyki w ramach studiów, aspirant otrzymał od komendanta policji w Bremie i swoich przełożonych polecenie, aby zdejmować dastar, zwłaszcza podczas kontaktów z obywatelami. Ponieważ tego nie zrobił, musiał odbyć praktykę w służbie wewnętrznej - bez bezpośredniego kontaktu z obywatelami.
Niemiecki sąd stwierdził naruszenie wolności wyznania
W swoim wniosku o wydanie tymczasowego zarządzenia Singh wskazał, że polecenie komendanta narusza jego wolność wyznania, a także wolność kształcenia i wykonywania zawodu.
Do tej argumentacji przychylił się również sąd. "Brakuje odpowiedniej podstawy prawnej dla tak głębokiej ingerencji w prawa podstawowe" - orzekł. Decyzja komendanta wymagałaby rozporządzenia senatora (ministra miasta-landu Bremy) ds. spraw wewnętrznych. Jak dotąd takie rozporządzenie nie zostało wydane.
Od decyzji sądu policja może się odwołać do Wyższego Sądu Administracyjnego.
Bartosz Dudek - redaktor naczelny Sekcji Polskiej Deutsche Welle
Oryginalny materiał dostępny jest w serwisie Deutsche Welle.












