Reklama

Reklama

Obowiązkowe szczepienia w Nowym Jorku. Strażacy protestują. Idą na zwolnienia lekarskie

91 proc. pracowników miejskich w Nowym Jorku zaszczepiło się już przeciw koronawirusowi. Ci, którzy nie dopełnili tego wymogu, są kierowani od poniedziałku na urlopy bezpłatne. Wzrosła liczba osób biorących zwolnienia lekarskie. Szef nowojorskiego związku strażaków stwierdził, że burmistrz Bill de Blasio nie dał wystarczająco dużo czasu na podjęcie decyzji, czy się zaszczepić, czy nie, i oskarżył go o odwrócenie się plecami do najważniejszych pracowników miasta.

Według burmistrza Billa de Blasio łącznie co najmniej 91 proc. pracowników miasta, w tym strażaków i policjantów, otrzymało przynajmniej jedną dawkę szczepionki. Obowiązkowe szczepienia ogłoszono 20 października. Od tego czasu zarejestrowano 22 472 nowych szczepień.

- Wiem, że były pewne pytania i obawy. Dziękuję za zaszczepienie się, za zrobienie właściwej rzeczy, że mogliśmy ruszyć do przodu ­­- mówił de Blasio, cytowany przez ABC.

Sekretarz prasowa burmistrza Daniele Filson zauważyła, że na bezpłatnym urlopie przebywa obecnie ok. 6 proc. pracowników miejskich (ok. 9 tys. osób).

Reklama

Ponad 2,3 tys. strażaków na zwolnieniu

Zdaniem komisarza nowojorskiego Departamentu Straży Pożarnej (FDNY) Daniela Nigro 18 kompanii zostało wykluczonych ze służby. Żadna remiza nie jest jednak zamknięta.

FDNY podał, że w poniedziałek 2300 strażaków wzięło zwolnienie lekarskie. Komisarz i de Blasio uznali to za nadużycie.

Nigro zwrócił uwagę, że taka sytuacja ma miejsce tylko w szeregach niższych stopniem strażaków. Nie obejmuje korpusu oficerów czy pracowników służb ratownictwa medycznego.

- Niedostateczne zatrudnienie mogłoby się natychmiast skończyć, gdyby ci, którzy nie są chorzy, przestali brać chorobowe - ocenił. Oskarżył związek zawodowy strażaków o zachętę do brania zwolnień lekarskich.

- Zwolnienia lekarskie poszybowały w górę i wiemy, że jest to związane z protestem przeciwko obowiązkowi szczepień. To oczywiste. Generalnie, każdego dnia do naszej przychodni lekarskiej zgłasza się 200 osób. W ostatnim tygodniu było po 700 dziennie. Większość z tych ludzi nie poddała się szczepieniom. To jest całkowicie nie do przyjęcia - podkreślił komisarz.

Nieuczciwym praktykom zaprzeczał szef związku zawodowego Andrew Ansbro.

Część służb, m.in. strażaków nie chce się zaszczepić. Stwierdzili też, że dostali zbyt mało czasu na podjęcie decyzji, czy się zaszczepić czy nie. Szef nowojorskiego związku strażaków oskarżył burmistrza Nowego Jorku o odwrócenie się plecami do najważniejszych pracowników miasta.

W poniedziałek manifestujący "zaatakowali" pytaniami wiceprezydent USA Kamilę Harris, która przebywała z wizytą w mieście - podaje "Daili Mail".

Szczepienia w służbach

ABC wylicza, że w szeregach FDNY zaszczepiło się 75 proc. strażaków, 87 proc., ratowników medycznych i 90 proc. osób cywilnych.

W mieście zgodnie ze stanem z niedzieli wieczorem, wskaźniki szczepień wynosiły: 84 proc. dla policji, 82 proc. dla Departamentu Sanitarnego oraz 80 proc. dla FDNY.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje