Reklama

Reklama

Oblał kobietę kwasem i warunkowo wyszedł na wolność. Teraz uciekł policji

Choć Stefan Sylvestre odsiadywał wyrok dożywocia za oblanie kawasem Katie Piper, został warunkowo zwolniony z więzienia. Jak się okazuje, w trakcie przybywania na wolności, wymknął się policji. Mężczyzna pozostaje nieuchwytny.

W 2008 roku świat modelki Katie Piper kompletnie się zawalił. Kobieta została brutalnie zaatakowana przez nieznanego wówczas sprawcę. Ten oblał ją kwasem siarkowym, gdy miała zaledwie 24 lata. Od tamtej pory kobieta jest pod stałą opieką lekarzy, przeszła też setki operacji plastycznych, by zredukować skutki napaści.

Stefan Sylvestre na wolności. Uciekł policji

Za atak na Katie Piper odpowiadały dwie osoby - orzekł sąd. Były chłopak modelki Daniel Lynch, który z zazdrości i zemsty zlecił makabryczny odwet i Stefan Sylvestre, który ostatecznie oblał 24-latkę kwasem.

Choć w 2009 roku okoliczności ataku wyszły na jaw, a sprawcom wymierzono surowe kary, teraz koszmar wraca. Stefan Sylvestre został skazany na dożywocie z możliwością wnioskowania o warunkowe zwolnienie po sześciu latach odbywania kary. Podobną możliwość ma również Daniel Lynch, który po 2025 roku będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie z więzienia.

Reklama

"Daily Mail" podaje, że Sylvestre, który skorzystał z prawa do warunkowego wyjścia na wolność w 2018 roku, zniknął z policyjnych radarów. Funkcjonariusze wezwali go do powrotu do więzienia z powodu naruszenia zasad zwolnienia, strasząc przed dodatkową odsiadką, jeśli nie wróci na czas. Ten jednak nie skorzystał z "oferty", a policjanci nie mają pojęcia, gdzie jest mężczyzna.

Jak podaje "Daily Mail", zmusiło to policję do wszczęcia pilnych poszukiwań sprawcy.

Czytaj też: Takiej Anny Dymnej jeszcze nie widzieliśmy. Co się stało z aktorką?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy