Nowy wirus przywleczony do Europy. Wydano komunikat w sprawie zakażeń
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ostrzega przed wirusem Oropouche w Europie. Do tej pory potwierdzono łącznie 19 przypadków zakażenia w kilku krajach. Wszyscy chorzy przebywali wcześniej za granicą - na Kubie lub w Brazylii. Wirus może być szczególnie groźny dla kobiet w ciąży. Nie ma jednak ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa po kontynencie.

Najwięcej przypadków zachorowań na gorączkę Oropouche odnotowano w Hiszpanii. Zakażonych jest tam 12 osób. Pięć przypadków dotyczy Niemiec, a dwa Włoch. Wszyscy chorzy przebywali wcześniej za granicą - 18 osób na Kubie, a jedna w Brazylii.
Gorączka Oropoche to choroba odzwierzęca. Wywołuje ją wirus Oropoche (OROV). Ogniska tej choroby występują głównie w krajach Ameryki Południowej i Północnej. W 2024 r. zgłoszono je w Brazylii, Boliwii, Kolumbii, Peru, a ostatnio także na Kubie.
Wirus przenoszony jest przez zakażone meszki z gatunku Culicoides paraensis. Meszki te występują w Ameryce Północnej i Ameryce Południowej. Nie ma ich w Europie. Zdarza się, że wirus przenoszony jest przez niektóre gatunki komarów. "Do tej pory brakuje dowodów na to, czy europejskie meszki lub komary mogą przenosić wirusa" - informuje Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób.
Wirus Oropouche w Europie. Jakie objawy?
Objawy zakażenia wirusem Oropoche mogą być podobne do innych chorób zakaźnych takich jak denga, zika czy chikungunya. Są to:
- wysoka gorączka,
- silny ból głowy,
- nudności,
- wymioty,
- bóle mięśni i stawów.
Nie ma specjalnych leków do zwalczania tej choroby. Leczy się ją objawowo. Rokowania w powrocie do zdrowia są dobre, a przypadki śmiertelnie zdarzają się niezwykle rzadko. Przeciwko wirusowi Oropoche nie ma też szczepionek.
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób informuje, że nie wykryto dotychczas przypadku zakażenia człowieka przez człowieka. Brazylijski resort zdrowia zgłosił jednak sześć przypadków przeniesienia wirusa z matki na dziecko w czasie trwania ciąży.
Ostatnie dane wskazują, zakażenie wirusem w przypadku ciężarnych kobiet może skutkować poronieniem, deformacją płodu oraz wadami rozwojowymi.
Wirus Oropouche w Europie. Czeka nas kolejna pandemia?
"Prawdopodobieństwo narażenia ludzi na OROV w Europie uważa się za bardzo niskie, pomimo możliwego importu kolejnych przypadków choroby" - czytamy w komunikacie. Jako powód wskazuje się fakt, iż zakażone meszki i komary nie występują w tej części świata. Ponadto nie odnotowano żadnego przypadku transmisji wirusa między ludźmi.
Europejskie Centrum informuje, że prawdopodobieństwo zakażenia Europejczyków podróżujących do Ameryki Południowej i Środkowej ocenia się jako umiarkowane. "Prawdopodobieństwo zakażenia wzrasta, jeśli podróżni odwiedzają bardziej dotknięte gminy północnych stanów Brazylii lub Amazonii i/lub jeśli nie zostaną podjęte środki ochrony osobistej" - poinformowano.
Aby uniknąć zakażenia należy stosować repelenty, czyli środki odstraszające owady (zgodnie z zaleceniami na etykiecie produktu). Zaleca się również noszenie koszul z długimi rękawami i długich spodni. W miejscach noclegowych powinno się stosować moskitiery nasączone płynem owadobójczym.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!














