Nowe informacje w sprawie Pawła Rubcowa. "Nie będzie ścigany"
Paweł Rubcow nie będzie ścigany listem gończym. Rosyjski szpieg został wydany Rosji w ubiegłym roku i to jego nieobecność w Polsce miała przyczynić się do decyzji sądu.

- Sąd wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania karnego aż do "ustania przeszkody". Tą przeszkodą jest nieobecność oskarżonego na terytorium Polski - powiedziała sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Jak podano, decyzje w sprawie podjął w czwartek, 6 marca sędzia Paweł du Château.
Witany przez samego Putina. Rosyjski szpieg wydany przez Polskę
Rosyjski szpieg Paweł Rubcow, znany w Polsce, jako dziennikarz Pablo Gonzalez w lipcu 2024 roku wrócił do Rosji w ramach wymiany więźniów. Po przybyciu do ojczyzny na lotnisku witany był przez Władimira Putina.
Jeszcze w ubiegłym roku przeciwko Rubcowi Wydział Prokuratury Krajowej skierował do sądu lubelskiego akt oskarżenia. Sędzia Ptaszek w rozmowie z "RZ", informowała, że sprawa zostanie poprowadzona przed Sąd Okręgowy w Warszawie.
Rosyjski szpieg podejrzewany jest o zbrodnie, co oznacza, że dla rozpoczęcia procesu konieczna jest obecność Rubcowa na przynajmniej pierwszej rozprawie.
"Teoretycznie można skierować do władz Rosji wniosek o ekstradycję Pawła Rubcowa, jednak w praktyce powodzenie takiego wniosku jest równe zeru - Rosja nie po to się o niego upomniała, żeby teraz go wydać" - wskazywała "RZ".
Były zastępca koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn wskazywał, że ewentualny wniosek o aresztowanie pozwoliłoby wydać za nim list gończy, a nawet czerwoną notę Interpolu.
Szpiegował 15 lat? Doniesienia ws. Pawła Rubcowa
W połowie października ubiegłego roku hiszpańska stacja Antena 3 podawała, że Rubcow szpiegował dla rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU co najmniej od 15 lat.
Stacja dotarła do dokumentu z 2017 roku, w którym Paweł Rubcow zwraca się z prośbą o podwyżkę, dom w Moskwie i emerytury.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












