Noblista uderza w administrację Trumpa. "Drapieżcy"
Dyplomacja Stanów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Konga przypomina drapieżnictwo - oświadczył w wywiadzie dla agencji AFP laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2018 r. Denis Mukwege. Jak dodał, podczas gdy oni dają, od Waszyngtonu "nie dostają upragnionego bezpieczeństwa".

W skrócie
- Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Denis Mukwege porównał działania administracji USA w Demokratycznej Republice Konga do drapieżnictwa.
- Mukwege krytykuje porozumienie pokojowe między DRK a Rwandą wspierane przez Stany Zjednoczone, wskazując na brak bezpieczeństwa w zamian za surowce mineralne.
- Od 2021 roku na wschodzie DRK trwają walki prowadzone przez Ruch 23 Marca wspierany przez Rwandę, mimo trwającego formalnie porozumienia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na początku grudnia Demokratyczna Republika Konga i Rwanda zawarły pod egidą USA porozumienie pokojowe, które według prezydenta Donalda Trumpa zapewni bezpieczeństwo dostaw z DRK strategicznych minerałów dla amerykańskiej branży nowoczesnych technologii.
Nawiązując do tego porozumienia Denis Mukwege podkreślił, że "już wyjeżdżają transporty z minerałami, ale nie ma w zamian bezpieczeństwa".
- To jest dyplomacja, którą można by nazwać transakcyjną, ale obecnie bardziej przypomina ona drapieżnictwo, bo my dajemy, a w zamian nie dostajemy upragnionego bezpieczeństwa - powiedział.
- Niestety czasami takie umowy są zawierane na korzyść jednego mocarstwa, zamiast dobra publicznego. Afrykanie na tym tracą. To zwyczajnie cofa Afrykę do ery niewolnictwa i kolonizacji, a to coś nieakceptowalnego - dodał.
Afryka. Konflikt między DRK a Rwandą
Od końca 2021 r. rebeliancki Ruch 23 Marca (M23) zajął przy pomocy Rwandy i jej wojsk duże obszary na wschodzie DRK, które są bogate w złoża bogactw naturalnych. Mimo porozumienia walki jednak nie ustały.
Denis Mukwege jest lekarzem.Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał za wysiłki na rzecz "położenia kresu przemocy seksualnej jako broni w konfliktach zbrojnych". W uzasadnieniu podkreślono, że zarówno on, jak i druga uhonorowana tą nagrodą jazydzka działaczka społeczna Nadia Murad, "osobiście ryzykowali własnym bezpieczeństwem, odważnie zwalczając zbrodnie wojenne".












