W skrócie
- Niż genueński Gabriel przynosi potężne burze, ulewy i wichury, powodując ogromne szkody w kilku krajach Europy.
- We Włoszech, na Węgrzech i Słowacji dochodzi do lokalnych powodzi, uszkodzeń infrastruktury, a nawet paraliżu lotnisk i kolei.
- Polska znajduje się na trasie żywiołu, a synoptycy ostrzegają przed groźnymi warunkami pogodowymi w najbliższych dniach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Niż genueński Gabriel, który utworzył się w rejonie Zatoki Genueńskiej, przemieszcza się na północ. We wtorek zacznie wpływać na pogodę w Polsce. Synoptycy spodziewają się, że do czwartku przyniesie do naszego kraju groźne burze i intensywne opady deszczu, łącznie przekraczające miejscami 140 litrów wody na metr kwadratowy. Żywioł podczas swojej wędrówki spowodował ogromne szkody w kilku państwach.
Trąba powietrzna i "bomba wodna" we Włoszech
Włochy, przez długie tygodnie zmagające się z afrykańskimi upałami, obecnie mają kolejny problem. We wtorek w 15 regionach obowiązują alerty pogodowe związane z groźnymi burzami i zagrożeniem powodziowym. Najmocniej mogą ucierpieć części regionów Lombardia i Wenecja Euganejska. Możliwe są lawiny błotne i lokalne powodzie.
W gminie Gualdo Cataneo w prowincji Perugia silna trąba powietrzna zrywała dachy z domów i powalała drzewa. W Bacoli na przedmieściach Neapolu w mniej niż godzinę spadło 90 litrów wody na metr kwadratowy. Burmistrz miejscowości w poniedziałek poinformował na Facebooku, że spadła tam prawdziwa "bomba wodna" oraz zaapelował do mieszkańców, by nie opuszczali swoich domów.
Po przejściu burzy przez Treviso na północnym wschodzie Włoch strażacy interweniowali około 100 razy, głównie usuwając z dróg powalone drzewa i gałęzie oraz osuszając zalane przez deszcze tereny.
Potężne burze i wichury unieruchomiły lotnisko
Potężne burze i ulewy nawiedziły również Węgry. W poniedziałek na wzgórzu Janosa w stolicy kraju, Budapeszcie, zanotowano porywy wiatru o prędkości 137,2 km/h.
Pogoda na pewien czas sparaliżowała działalność stołecznego międzynarodowego lotniska imienia Ferenca Liszta. Z powodu przywianych przez silny wiatr szczątków, które znalazły się na pasach startowych, trzeba było wstrzymać ruch lotniczy. Po uprzątnięciu szczątków o godz. 16:00 wznowiono ruch na pasie numer 1. Oprocz tego w porcie lotniczym doszło do przecieków w terminalu 2A.
Na szczęście nikt z powodu burz nie ucierpiał, jednak doszło do uszkodzenia sieci energetycznej w wielu miejscach. Ponad 150 tys. domów nie miało prądu, głównie w rejonach Baja, Kecskemet i Szeged na południu i południowym wschodzie Węgier, a także w okolicach Gyongyos i Eger na północy kraju.
Mocno ucierpiał węgierski system kolejowy. Minister budownictwa i transportu Janos Lazar ogłosił okolice Budapesztu "rejonem katastrofy kolejowej". Powiedział, że burze miały wpływ na "wszystkie pojazdy i torowiska, drogi i lotnisko". Dodał, że kilka dróg zostało zamkniętych
Lazar podkreślił, że przywrócenie wszystkich usług kolejowych może zająć kilka dni i poradził pasażerom, by przed udaniem się w podróż sprawdzili aktualne informacje dotyczące swojego połączenia. Przewoźnicy przygotowali ponad 200 autokarów, które będą służyć jako komunikacja zastępcza tam, gdzie pociągi nie przejadą.
"Nie zostawimy nikogo na poboczu drogi. Wszyscy zostaną przetransportowani" - zapewnił. Dodał, że w ciągu kolejnych kilku dniach trzeba się liczyć z "bardzo silnymi burzami".
Stan wyjątkowy na Słowacji. Nagranie gwałtownej burzy
Gwałtowne burze przetoczyły się też przez wschodnią Słowację. W kraju preszowskim i koszyckim ogłoszono łącznie 25 stanów zagrożenia pogodowego.
Silny wiatr zrywał dachy z budynków i łamał drzewa. W mieście Gelnica i sześciu innych gminach powiatu gelnickiego ogłoszono stan wyjątkowy po nawałnicy, która przetoczyła się przez okolicę.
Słowaccy strażacy od poniedziałku do wtorkowego poranka interweniowali łącznie 487 razy. Najwięcej wyjazdów miało miejsce w regionie preszowskim (254 razy) oraz koszyckim (147 interwencji).
Akcje polegały głównie na usuwaniu z dróg i chodników powalonych drzew oraz zabezpieczaniu uszkodzonych linii energetycznych i odpompowywaniu wody z zalanych terenów.
Źródło: ANSA, Rai News, Teraz.sk, Dailynewshungary.com
-----














