Reklama

Reklama

Niezwykła misja włoskiego weterynarza. Zajmie się hipopotamami Pabla Escobara

Weterynarz z włoskiego Lodi otrzymał nietypowe zadanie. Niebawem uda się po Kolumbii, gdzie zajmie się stadem hipopotamów, które należało niegdyś do nieżyjącego barona narkotykowego Pabla Escobara. Zwierzęta zaczęły zagrażać wioskom, w pobliżu których przebywają.

O specjalnej misji lekarza weterynarii Giuliano Ravasio poinformował dziennik "Corriere della Sera". Doktor wraz z całym zespołem musi odnaleźć i wysterylizować pod narkozą coraz większe stado z prywatnego ZOO Escobara, które staje się zagrożeniem dla ludności.

Doktor Ravasio jako jeden z niewielu na świecie - jak podkreśla gazeta - ma doświadczenie w zajmowaniu się tymi potężnymi zwierzętami. Zaledwie dwa tygodnie temu uśpił do operacji dwutonowego hipopotama. Teraz przed specjalistą anestezjologii weterynaryjnej stoi jedyna w swoim rodzaju misja, o której opowiedział również we włoskim Radiu 24.

Reklama

Zwierzęta uciekły z prywatnego zoo

Musi zająć się kolonią hipopotamów, które uciekły z ogrodu zoologicznego po śmierci najpotężniejszego króla narkotykowego i groźnego kryminalisty w 1993 roku.

Doktor Ravasio powiedział, że obecnie stado liczy nawet 80 zwierząt i poważnie zagraża ekosystemowi w Kolumbii oraz wielu wioskom, gdzie już doszło do pierwszych ataków tych ssaków na ludzi.

Zobacz także: Lubuskie: Strażacy uratowali konia, który utknął w grzęzawisku

"Zabicie nie jest brane pod uwagę"

Jak podkreślają eksperci, hipopotamy szybko się rozmnażają i do 2030 roku stado to może liczyć nawet tysiąc okazów, jeśli nie dojdzie do interwencji. - Innym rozwiązaniem byłoby jego zabicie, ale to nie jest brane pod uwagę. Naród kolumbijski adoptował te ssaki i dlatego byłby to okrutny wybór - powiedział lekarz, nazwany "usypiaczem hipopotamów".

W misji w Ameryce Południowej towarzyszyć mu będzie pięć anestezjolożek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje