"Niezdrowa zależność". Szef NATO wskazał na USA
- NATO musi odejść od niezdrowej zależności od jednego sojusznika - powiedział sekretarz generalny NATO Mark Rutte, odnosząc się do redukcji amerykańskich żołnierzy w Europie. Zaznaczył przy tym, że będzie odbywała się ona "stopniowo, w sposób ustrukturyzowany". - Siły rotacyjne nie mają wpływu na plany obronne NATO - podkreślił Rutte.

W skrócie
- Sekretarz generalny NATO Mark Rutte stwierdził, że Sojusz powinien ograniczyć zależność od jednego sojusznika i zapowiedział stopniowe oraz uporządkowane zmniejszanie obecności amerykańskich żołnierzy w Europie.
- Decyzja USA o wycofaniu brygady pancernej z Europy, obejmującej 5 tys. żołnierzy, według władz NATO nie wpłynie na plany obronne Sojuszu.
- Mark Rutte uznał za bezpodstawne rosyjskie oskarżenia wobec krajów bałtyckich o udostępnianie przestrzeni powietrznej ukraińskim dronom, opisując przypadki naruszenia ich przestrzeni powietrznej przez drony.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował w środę podczas konferencji prasowej w Brukseli o tym, jak będzie wyglądała obecność amerykańskich żołnierzy w Europie.
Żołnierze USA w Europie. Szef NATO: Wiemy, że nastąpi dostosowanie
- Wiemy, że nastąpi dostosowanie, bo Stany Zjednoczone muszą bardziej skoncentrować się na przykład na Azji. Będzie to realizowane stopniowo, w sposób ustrukturyzowany, o czym wyraźnie słyszeliście wczoraj od naczelnego dowódcy sił sojuszniczych (NATO w Europie - red.), generała Alexusa Grynkewicha. Jeśli chodzi o zapowiedź dotyczącą 4-5 tys. żołnierzy, to siły rotacyjne nie mają wpływu na plany obronne NATO - oświadczył Rutte.
Generał Grynkewich powiedział we wtorek w Brukseli, że decyzja USA o wycofaniu z Europy brygady pancernej, czyli łącznie 5 tys. żołnierzy, nie osłabi planów obronnych Sojuszu w regionie.
Agencja AFP podała, że nagły charakter tej decyzji oraz wynikające z niej zamieszanie co do tego, czy redukcja sił uderzy w Niemcy, czy w Polskę, wywołały niepokój w Europie.
"Jednak administracja Trumpa od dawna informowała kraje europejskie, że Stany Zjednoczone zamierzają wycofać siły, skupiając się na innych zagrożeniach na świecie" -czytamy.
Drony w krajach bałtyckich. Mark Rutte odrzuca oskarżenia Rosji
Sekretarz generalny NATO określił jako absurdalne oskarżenia władz w Moskwie, twierdzących, że kraje bałtyckie udostępniają swoją przestrzeń powietrzną ukraińskim dronom do atakowania Rosji.
- Jeśli drony pochodzą z Ukrainy, to nie dlatego, że Ukraina chciała wysłać drona na Łotwę, Litwę czy do Estonii. Są tam z powodu lekkomyślnego, nielegalnego, pełnoskalowego ataku Rosji (na Ukrainę - red.) - powiedział Rutte.
We wtorek estońską przestrzeń powietrzną naruszył dron, który został następnie zestrzelony przez rumuńskie myśliwce F-16 pełniące misję NATO na Litwie.
Także władze Łotwy informowały we wtorek o dronie, który wleciał w jej przestrzeń powietrzną.
W niedzielę wieczorem na wschodzie Litwy znaleziono wrak drona zawierającego ładunek wybuchowy.
Według MSZ w Kijowie Rosja w ramach walki radioelektronicznej celowo przekierowuje ukraińskie drony nad państwa bałtyckie.
Źródła: Reuters, AFP















