Reklama

Reklama

Niespodziewana śmierć amerykańskiego żołnierza

​Amerykański żołnierz zginął podczas operacji przeciwko terrorystom z ugrupowania Asz-Szabab. Do incydentu doszło w czwartek w okolicach miasta Barii - informuje BBC.

Wojska amerykańskie zostały tam wysłane, aby przeszkolić żołnierzy Narodowej Armii Somalii oraz pomóc w działaniach przeciwko ugrupowaniu.

"Żołnierz zginął w wyniku eksplozji niewielkiego ładunku wybuchowego. Dwóch jego towarzyszy zostało rannych. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - poinformował Robyn Mack, rzecznik prasowy sił USA.

Od 1993 roku amerykańscy prezydenci obawiali się wysyłania żołnierzy do Somalii, ponieważ podczas jednej z interwencji w Mogadiszu zginęło 18 komandosów sił specjalnych. Dopiero Donald Trump zdecydował się na wsparcie somalijskiej armii.  

Reklama

WB

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy