Reklama

Niemiecki showman wygrał 42 tys. euro w totka. Zaraz potem miał zawał

Niemiecki showman i konferansjer Andreas Ellermann omal nie umarł po tym, jak odebrał nagrodę za prawidłowo skreślonych pięć liczb w Lotto. Z ponad 42 tysiącami euro w ręku gwiazdor znany z dziesiątków programów telewizyjnych oraz radiowych doznał ataku serca i musiał udać się do szpitala. "W ostatniej chwili" - wyznał i dodał, że "będzie musiał zmienić swoje życie". W szczerym nagraniu na Facebooku opowiedział, jaka była diagnoza.

Niemiecki showman i milioner Andreas Ellermann poinformował w mediach społecznościowych o niespodziewanej wygranej w Lotto. Gwiazdor skreślił poprawnie pięć cyfr i otrzymał 42 tys. 182 euro.

Szczęście zamieniło się w koszmar

56-latek ujawnił w nagraniu na Facebooku, jak jego szczęśliwy dzień zamienił się w koszmar.

- Poszedłem na stację benzynową, aby odebrać nagrodę, ale tam mogą wypłacać wygrane tylko do 5 tys. euro - mówił Ellermann.

Dlatego też w zeszły wtorek udał się do siedziby loterii w biurowej dzielnicy City Nord w Hamburgu.

Jednak w drodze powrotnej zaczął się horror, gdy 56-latek doznał nagłego pogorszenia samopoczucia.

- Nie mogłem złapać powietrza - mówił Ellermann w wideo zamieszczonym na Facebooku. Czuł zawroty głowy i ucisk w klatce piersiowej. 

Reklama

Konferansjer zadzwonił do swojego lekarza i dowiedział się, że musi natychmiast jechać do szpitala.

"Mógłbym umrzeć następnego dnia"

Ellermann wyznał, że diagnoza była niepokojąca: migotanie przedsionków, zbyt wysokie ciśnienie krwi, a jego serce pracowało z wydajnością poniżej dziesięciu procent. Dopiero elektrowstrząsy przywróciły właściwy rytm krążenia.

- Już jest lepiej - mówił Ellerman, który dodał, że nadal dochodzi do siebie w szpitalu w Reinbek.

Absolutny rekord ostatnich lat. Zagrał w Lotto na chybił trafił i zgarnął miliony

"Lekarze powiedzieli mi, że gdybym nie pojechał od razu do szpitala, mógłbym umrzeć następnego dnia" - powiedział dziennikowi "Bild". "W ostatniej chwili dostałem ostrzeżenie, być może będę musiał zmienić swoje życie" - wyjaśnił niemiecki showman.

Ma już plan co zrobić z wygraną. Sam jest milionerem, właścicielem Pasażu Schwarzenbek w Hamburgu i nie musi się martwić o finanse. Dlatego chce na początek zainwestować 15 tys. euro i rozlosować je na loterii, z której zysk ma pomóc obdarować później potrzebujących.

Niemiecki artysta i filantrop

Andreas Ellermann to niemiecki dziennikarz, prezenter i konferansjer oraz piosenkarz i performer. Prowadził programy radiowe i telewizyjne, m.in. Ellemann Hitparade i Świat Ellermanna w komercyjnej telewizji Hamburg 1.

Prywatnie od 2019 roku jest w związku z Patricią Blanco, z którą wystąpił go w reality show "Promis Privat" na antenie Sat1. Razem, oboje u. a. na kanale YouTube "Ellermann Blanco".

Filantropia w Polsce. Jak angażują się zamożni Polacy

W maju 2014 roku Andreas Ellermann założył fundację swojego imienia, wspierającą osoby, które ze względu na swoją sytuację fizyczną, psychiczną i emocjonalną są zależne od pomocy innych.

Regularnie zbiera na ten cel nawet sześciocyfrowe sumy. Wspiera także systematycznie bezdomnych i innych potrzebujących.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | wygrana na loterii | loteria | totolotek | showman | atak serca

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy