Reklama

Reklama

Niemiecka minister środowiska: Polska poinformowała nas za późno

Niemiecka minister środowiska oceniła, że nie sprawdziła się współpraca z Polską w sprawie katastrofy ekologicznej Odry. Jej zdaniem Niemcy zostały poinformowane zbyt późno. Steffi Lemke zapowiedziała też poprawę współpracy między Berlinem a Warszawą.

Minister w wywiadzie dla RBB24 zaapelowała o wyciągnięcia wniosków z katastrofy ekologicznej i postrzeganie Odry jako przestrzeni przyrodniczej zasługującego na ochronę. Nie należy próbować zmieniać rzek w drogi wodne lub ścieki - powiedziała Lemke w wywiadzie.

Poinformowała, że rozmawiała o tym ze swoją polską odpowiedniczką Anną Moskwą i uważa, że należy dokonać wspólnej eksperckiej oceny sytuacji i wymiany wyników analiz. W Brandenburgii wyniki analiz martwych ryb spodziewane są w poniedziałek.

Lemke odwiedziła Frankfurt nad Odrą, gdzie rozmawiała ze strażą pożarną i organizacją pomocy technicznej. W rejonie przygranicznym setki aktywistów rozpoczęły w sobotę zbieranie martwych ryb z Odry.

Reklama

Sprzeczne informacje ws. rtęci

- Na tę chwilę nie możemy potwierdzić, że to rtęć jest odpowiedzialna za śmierć ryb - powiedział minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel w piątek wieczorem w programie RBB24 "Brandenburg Aktuell". - Możliwa jest kombinacja kilku czynników, takich jak ciepło, niski stan wody i toksyny. Może być tak, że substancje te dostawały się do Odry od dawna, ale normalnie nie stanowią żadnego problemu przy średnim poziomie wód - wyjaśnił Vogel, podkreślając, że obecnie stan wody na Odrze jest "historycznie niski".

Jeszcze w piątek w południe uważano, że pomór ryb spowodowała rtęć, której obecność w Odrze potwierdził Vogel. Wieczorem tego samego dnia powiedział: "niski stan wody oznacza, że każda substancja obecna w wodzie na wyższe stężenie. Dlatego może się zdarzyć, że pewne substancje, występujące normalnie w wodzie, stają się teraz niebezpieczne z powodu zwiększonej dawki".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy