Niemcy zatrzymali Polaka na granicy. Podczas kontroli co chwilę zaskoczenie
Na polsko-niemieckim przejściu granicznym w Hagenwerder zatrzymano w środę wieczorem obywatela Polski. Podczas rutynowej kontroli funkcjonariusze zauważyli, że w jego samochodzie znajdują się niebezpieczne przedmioty. Z każdą chwilą funkcjonariusze dokonywali kolejnych "odkryć".

Do nietypowego zdarzenia na polsko-niemieckiej granicy doszło w środę około godziny 20.30 w Hagenwerder w Saksonii. Funkcjonariusze Policji Federalnej zatrzymali tam samochód na polskich numerach, który wzbudził zainteresowanie pograniczników.
Na tylnym siedzeniu pojazdu, którym kierował 42-letni obywatel Polski, funkcjonariusze znaleźli pałkę. Jak podał w komunikacie Inspektorat Policji Federalnej w Ludwigsdorfie, samo posiadanie tego typu sprzętu nie jest w Niemczech nielegalne, ale noszenie go przy sobie już tak. Okazało się, że to dopiero początek "odkryć".
Niemcy. Polak zatrzymany na granicy. W samochodzie przewoził broń
W zasięgu ręki kierowcy znajdowała się również proca, a w kieszeni spodni 42-latka policjanci znaleźli kilka stalowych pocisków gotowych do natychmiastowego użycia. Ze względu na podejrzenie użycia przedmiotów w sposób niezgodny z zasadami funkcjonariusze uznali, że Polak mają nielegalnie.
To nie koniec niebezpiecznych przedmiotów, jakimi podczas przekraczania granicy dysponował Polak. Dalsza inspekcja wykazała, że 42-latek przewoził dwa kastety: jeden w kieszeni kurtki i jeden zamaskowany jako klamra paska. W jego samochodzie znaleziono również gaz pieprzowy.
Jak informuje policja w Ludwigsdorfie, noszenie wszystkich trzech przedmiotów jest w Niemczech nielegalne.
42-latek odmówił odpowiedzi na pytanie, dlaczego przewozi ze sobą potencjalnie niebezpieczne przedmioty. Funkcjonariusze wszczęli wobec niego postępowanie karne w sprawie pięciokrotnego naruszenia prawa dotyczącego posiadania broni.
Po zabezpieczeniu wszystkich przedmiotów i pobraniu odcisków palców mężczyźnie pozwolono mu kontynuować dalszą podróż.












