Niemcy obawiają się fali uchodźców. "Europa musi być przygotowana"
Niemieccy politycy obawiają się, że w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie uchodźcy ponownie zaczną masowo przybywać do Niemiec. - Europa musi być przygotowana na różne scenariusze - stwierdził rzecznik ds. polityki wewnętrznej z socjaldemokratycznej SPD Sebastian Fiedler.

W skrócie
- Niemieccy politycy obawiają się możliwego masowego napływu uchodźców w związku z wojną z Iranem.
- Politycy SPD i CSU podkreślają konieczność przygotowań na różne scenariusze, łącznie z ochroną granic i kontrolami oraz rozpatrywaniem wniosków o azyl na zewnętrznych granicach UE.
- Sekretarz klubu Zielonych Irene Mihalic wskazuje na potrzebę lepszych przygotowań, ścisłych uzgodnień z sąsiadami i włączenia Stanów Zjednoczonych oraz Izraela w działania humanitarne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W obliczu wojny z Iranem niemieccy politycy coraz bardziej obawiają się możliwego masowego napływu uchodźców.
Rzecznik ds. polityki wewnętrznej z socjaldemokratycznej SPD Sebastian Fiedler w wywiadzie dla dziennika "Handelsblatt" wyraził nadzieję, że prognozy komisarza UE ds. migracji Magnusa Brunnera są "wiarygodne i rzetelne". Prognozy te nie przewidują obecnie masowej fali uchodźców.
Niemniej jednakEuropa musi być przygotowana na "różne scenariusze" - zaznaczył polityk SPD. - Decydujące znaczenie ma nie alarmizm, tylko przygotowanie i zdolność Europy do działania - dodał.
Ochrona granic i kontrole
Polityk bawarskiej CSU Siegfried Walch, który zajmuje się polityką wewnętrzną, nalega na ścisłą ochronę niemieckich granic i kompleksowe kontrole. - Bezpieczeństwo w Niemczech musi być zawsze najwyższym priorytetem - powiedział Walch w wywiadzie dla "Handelsblatt".
Domaga się on rozpatrywania wniosków o azyl bezpośrednio na zewnętrznych granicach UE, aby zapobiec wjeżdżaniu zwolenników irańskiego reżimu pod przykrywką prawa do azylu.
Gotowość na wypadek powtórki z 2015 roku
Za poczynieniem przygotowań opowiada się także sekretarz klubu Zielonych w Bundestagu Irene Mihalic. Jak powiedziała w rozmowie z "Handelsblattem", obecna sytuacja nie jest bezpośrednio porównywalna z rokiem 2015, ponieważ obecnie przygotowania są lepsze.
Wtedy prawie milion uchodźców przybyło do Niemiec z Węgier przez Austrię. - Niemniej jednak ważne jest, aby poczynić przygotowania, aby w miarę możliwości uniknąć niejasnych sytuacji - powiedziała Mihalic.
Polityczka Zielonych zwróciła się do chadecko-socjaldemokratycznego rządu Friedricha Merza, aby zapewnił, "że w obliczu spodziewanego większego napływu uchodźców nie dojdzie do chaosu i że standardy humanitarne będą przestrzegane".
W tym celu konieczne są również ścisłe uzgodnienia z państwami sąsiednimi i Turcją. - Również Stany Zjednoczone i Izrael powinny zostać włączone w działania mające na celu rozwiązanie problemów humanitarnych - zaznaczyła Irene Mihalic.
Deutsche Welle/Katarzyna Domagała-Pereira
Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji polskiej DW











