Niemcy mają tajny plan na wypadek wojny. "Rosja będzie chętna do ataku na NATO"
Wysocy rangą niemieccy oficerowie wojskowi opracowali tajny plan wojny z Rosją - informuje "The Wall Street Journal". Dokument ma opisywać, jak setki tysięcy żołnierzy NATO mogłoby zostać przewiezionych na wschód w razie konfliktu. Niemieccy urzędnicy twierdzą, że "Rosja będzie gotowa i chętna do ataku na NATO w 2029 roku". Do tajnego planu odniósł się szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

W skrócie
- Niemieccy oficerowie opracowali tajny plan logistyczny na wypadek wojny z Rosją, zakładający szybkie przerzucenie 800 tysięcy żołnierzy NATO na wschód.
- Plan wskazuje na możliwość ataku Rosji na NATO w 2029 roku oraz konieczność włączenia sektora cywilnego do działań wojskowych.
- Trwające testy i przygotowania mają wzmocnić odporność Europy oraz obniżyć prawdopodobieństwo wybuchu wojny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"The Wall Street Journal" informuje, że około dwa i pół roku temu kilkunastu wysokich rangą niemieckich oficerów wojskowych zebrało się w kompleksie wojskowym w Berlinie, aby opracować tajny plan wojny z Rosją.
Do działań miało dojść w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę w 2022 roku, która zakończyła lata stabilizacji w Europie. Ponadto od tamtego czasu region zaczął najszybszą rozbudowę potencjału militarnego od zakończenia II wojny światowej.
Gazeta ocenia, że wynik ewentualnej przyszłej wojny nie będzie zależał od liczby żołnierzy i broni na polu bitwy. Wszystko ma bowiem zależeć od sukcesu operacji logistycznej stanowiącej istotę Planu Operacyjnego "Niemcy", czyli tajnego dokumentu liczącego 1200 stron, sporządzonego za murami koszar w Berlinie-Weddingu.
Niemieccy urzędnicy: Rosja będzie gotowa do ataku na NATO w 2029 roku
Plan opisuje jak około 800 tysięcy żołnierzy państw NATO miałoby zostać przewiezionych na wschód w kierunku linii frontu. Ponadto zawiera on mapę portów, rzek, linii kolejowych i dróg, którymi mieliby podróżować wojskowi oraz sposób, w jaki mieliby być zaopatrywani i chronieni.
"The Wall Street Journal" podaje, że plan ten stanowi "najwyraźniejszy przejaw tego, co jego autorzy nazywają 'całospołecznym' podejściem do wojny". Ma on bowiem doprowadzić do zatarcia granicy pomiędzy strefą cywilną a wojskową, co ma stanowić powrót do mentalności z czasów zimnej wojny.
Niemieccy urzędnicy spodziewają się, że "Rosja będzie gotowa i chętna do ataku na NATO w 2029 roku". Ponadto naruszanie przestrzeni powietrznej krajów NATO i ataki dywersji mogą sugerować, ze Kreml może szykować się do ataku jeszcze wcześniej.
Konflikt Rosja-NATO a rozejm w Ukrainie. "Mógłby dać Moskwie czas"
Analitycy, na których wypowiedzi powołuje się gazeta, uważają również, że ewentualny rozejm w Ukrainie, do którego dążą Stany Zjednoczone, "mógłby dać Rosji czas i środki na przygotowanie działań przeciwko członkom NATO w Europie".
Planiści dodają ponadto, że jeśli uda się wzmocnić odporność Europy, "nie tylko zapewni to zwycięstwo, ale także sprawi, że wojna stanie się mniej prawdopodobna".
- Celem jest zapobiegnięcie wojnie poprzez danie naszym wrogom jasno do zrozumienia, że jeśli nas zaatakują, nie odniosą sukcesu - mówił starszy oficer i jeden z pierwszych autorów planu, znanego w kręgach wojskowych jako OPLAN DEU.
"The Wall Street Journal" podkreśla jednak, że realizacja planu wymaga zmiany mentalności i wymazania nawyków niemal całego pokolenia.
- Musimy na nowo nauczyć się tego, czego się oduczyliśmy - mówił Nils Schmid, wiceminister obrony Niemiec. - Musimy ściągnąć ludzi z emerytur, żeby opowiedzieli nam, jak to kiedyś robiliśmy - dodał.
Niemcy. Prywatna firma zorganizowała obóz noclegowy dla 500 żołnierzy
Gazeta informuje, że skala zmian, które mają być teraz konieczne, miała być widoczna tej jesieni na terenie jednej ze wschodnioniemieckich wsi.
Firma Rheinmetall, zorganizowała tam noclegowy obóz polowy dla 500 żołnierzy, z sypialniami, 48 kabinami prysznicowymi, pięcioma stacjami benzynowymi, kuchnią polową, systemem nadzoru za pomocą dronów oraz uzbrojonymi strażnikami, zabezpieczonymi przed wpływami rosyjskimi i chińskimi. Obóz zbudowano w 14 dni, a zdemontowano w siedem.
- Wyobraź sobie, że budujesz małe miasteczko od podstaw, a następnie rozbierasz je w ciągu kilku dni - mówił Marc Lemmermann, dyrektor sprzedaży w dziale logistycznym firmy Rheinmetall.
Wspomniane przedsiębiorstwo podpisało niedawno umowę o wartości 260 milionów euro na zaopatrzenie wojsk niemieckich i NATO. Jest to część wysiłków armii mających na celu włączenie większego sektora prywatnego do opisywanego planu.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Będziemy w łączności z NATO
W rozmowie z Radiem ZET minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że skontaktuje się z dowództwem NATO w sprawie wycieku tajnego dokumentu, aby uzyskać "pełną informację". - Ja też będę prosił służbę kontrwywiadu wojskowego o ocenę publikacji - dodał.
Minister ocenił, że "to dobrze, że Niemcy biorą przykład z Polski" i planują zwiększenie wydatków na zbrojenia. Jednocześnie zaapelował do europejskich przywódców, żeby się obudzili. - Europa musi przyspieszyć, obudzić się. Trzeba ruszyć pełną mocą do pracy, bo czasu nie mamy - powiedział.
Źródło: "The Wall Street Journal"















