Niebezpieczny "chłopczyk" coraz bliżej. Możliwe "super El Niño"
Im bliżej lata, tym większe szanse na to, że przyjdzie nam stawić czoła poważnym zmianom. Są duże szanse na to, że w najbliższych miesiącach pojawi się zjawisko El Niño. Według niektórych ekspertów może być wyjątkowo silne i powodować niszczycielskie susze lub powodzie.

W skrócie
- W najbliższych miesiącach istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska El Niño, które może być bardzo silne i utrzymać się również w 2027 roku.
- Eksperci z Japonii i USA oceniają, że szansa na pojawienie się El Niño latem wynosi około 70 procent, a na wiosnę około 60-61 procent.
- El Niño może wywołać poważne susze w Australii, południowo-wschodniej Azji i Indiach, a w innych częściach świata intensywne opady mogą prowadzić do powodzi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Coraz więcej badań wskazuje na to, że w drugiej połowie roku wyraźnie wzmocni się zjawisko El Niño (hiszp. "chłopczyk"), które może mieć poważny wpływ na pogodę na całym świecie, w tym w Polsce. Od lat to zjawisko wzmacnia niszczycielskie zjawiska, takie jak susze lub powodzie. Możliwe, że w tym oraz przyszłym roku czeka nas powtórka.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
El Niño coraz bliżej. Może nadejść wiosną lub latem
Chociaż w Polsce minione tygodnie były dość chłodne, nie oznacza to, że podobnie było w reszcie Europy. Z badań naukowych wynika, że marzec 2026 roku był "drugim najcieplejszym w historii europejskiej ziemi" - czytamy w biuletynie klimatycznym Europejskiej Służby ds. Klimatu (C3S).
Średnia temperatura w marcu 2026 na całym świecie wyniosła 13,94 st. C, czyli była o 1,48 st. C wyższa od średniej z lat 1850-1900, czyli sprzed epoki przemysłowej.
Okazało się również, że globalna temperatura powierzchni oceanów była drugą najwyższą w historii w marcu. To bardzo poważna przesłanka ku temu, że w drugiej połowie roku może się narodzić zjawisko El Niño, które ma szanse utrzymać się również w 2027 roku.
O tym, że w kolejnych miesiącach "chłopczyk" może się pojawić, zgodnie informują eksperci z różnych krajów. Różnice dotyczą jedynie stopnia prawdopodobieństwa wystąpienia zjawiska.
To może być "super El Niño". Zjawisko coraz bliżej
Klimatolodzy z Japońskiej Agencji Meteorologicznej (JMA) szansę na pojawienie się El Niño latem oceniają na 70 proc. Według tych samych ekspertów możliwość, że nastąpi to wcześniej, czyli jeszcze na wiosnę, wynosi 60 proc.
Niemal dokładnie takie same, sięgające 61 proc. prawdopodobieństwo rozpoczęcia się zjawiska na wiosnę, czyli między majem a czerwcem, podają amerykańscy naukowcy z Centrum Prognoz Klimatycznych (CPC).
W połowie kwietnia Andrej Flis, klimatolog z serwisu Severe Weather Europe, opublikował analizę, z której wynika, że być może będziemy mieli nawet do czynienia z czymś, co nieoficjalnie nazywa się "super El Niño".
Taka, mocniejsza wersja zjawiska, zachodzi kiedy temperatura powierzchni oceanu jest o co najmniej 2 stopnie Celsjusza wyższa od średniej.
Podczas gdy większość modeli [klimatycznych - red.] prognozuje, że miesięczne anomalie temperatur będą niższe niż 2 stopnie, sam fakt, że jest niezerowa szansa na to, że zanotujemy przekroczenie 2 st. C jest szokujący - powiedział Marc Alessi ze zrzeszenia naukowców Union of Concerned Scientists, cytowany przez brytyjskiego "Guardiana".
Jeśli powyższe prognozy się sprawdzą i w najbliższych miesiącach będziemy mieli do czynienia z silnym El Niño, może to mieć poważne następstwa.
Zjawisko naturalne pełne anomalii. Susza niemal gwarantowana
El Niño to naturalne zjawisko klimatyczne, zwykle nie trwające dłużej niż rok. Polega na ogrzewaniu się powierzchni Oceanu Spokojnego w rejonie równika, a to z kolei wpływa na klimat na całej planecie, wzmacniając różne zjawiska pogodowe.
W przeszłości te zjawiska doprowadzały już między innymi do poważnej suszy w Australii oraz w południowo-wschodniej Azji - tak było w 2015 i 2016 roku. W tym samym czasie części Ameryki Południowej doświadczały intensywnych ulew.
Najsilniejsze El Niño, z lat 1997-1998, doprowadziło do suszy w wielu miejscach Azji, szkodząc tamtejszym uprawom ryżu. Ostatnie zjawisko tego typu miało miejsce od 2020 do 2023 roku.
Jak wyjaśnia meteorolog Chris Hyde z firmy Meteomatics, zajmującej się badaniem klimatu, jeśli w tym roku będziemy mieli do czynienia z silnym El Niño, to w Australii, południowo-wschodniej Azji oraz w Indiach deszczu może być mniej niż zwykle, a temperatury mogą przekraczać średnią wieloletnią.
Trzeba się tam liczyć z suszą i możliwym kryzysem w rolnictwie, a w innych częściach świata z potężnymi ulewami, które mogą prowadzić do powodzi.
Źródło: Reuters, Copernicus C3S, JMA, Severe Weather Europe, "The Guardian"
-----











