Niebezpieczne zjawisko coraz bardziej realne. Naukowcy podali liczby
"El Niño zbliży się do naszych drzwi" - alarmują specjaliści. Szanse na to, że to zjawisko klimatyczne pojawi się latem, wynoszą co najmniej 80 proc. To może oznaczać z jednej strony niszczycielskie ulewy, a z drugiej postępującą suszę. Z niebezpiecznymi upałami niedawno zmagała się Europa.

W skrócie
- Naukowcy przewidują, że zjawisko El Niño wystąpi latem z prawdopodobieństwem co najmniej 80 procent, co może skutkować zarówno silnymi opadami, jak i nasileniem susz.
- Zjawisko to ma w nadchodzących miesiącach wpłynąć na klimat na całym świecie, zwiększając ryzyko ekstremalnych zjawisk pogodowych.
- ONZ i WMO wskazują, że El Niño może prowadzić do fali upałów, powodzi w niektórych regionach oraz suszy w innych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Przygotujcie się na El Niño" - ostrzegają naukowcy ze Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO). Tak zatytułowali najnowszą prognozę rozwoju tego klimatycznego zjawiska. Według nich na 80 proc. pojawi się ono między czerwcem a sierpniem. Jest praktyczne pewne, że wystąpi tego lata.
"El Niño" w procentach. Coraz większe prawdopodobieństwo
We wtorek specjaliści z WMO opublikowali najnowsze dane dotyczące formującego się El Niño. Jest to naturalne zjawisko klimatyczne, zwykle nie trwające dłużej niż rok. Polega na ogrzewaniu się powierzchni Oceanu Spokojnego w rejonie równika, a to z kolei wpływa na klimat na całej planecie, wzmacniając różne zjawiska pogodowe.
"Napędzane niezwykle gorącymi tropikalnymi wodami Pacyfiku warunki sprzyjające tworzeniu się El Niño rozwijają się i mogą wpływać na światowe temperatury oraz rodzaj opadów, zwiększając ryzyko wystąpienia ekstremalnej pogody w nadchodzących miesiącach" - czytamy w prognozie.
Według naukowców na 80 proc. El Niño rozwinie się w czasie między czerwcem a sierpniem tego roku. Szanse na to, że zaistnieje przed listopadem oceniono z kolei na 90 proc., co oznacza, że jest praktycznie pewne, że będziemy z nim mieli do czynienia w tym roku.
Intensywne zjawiska na całym świecie. Szef ONZ wskazał "jedyną skuteczną odpowiedź"
"El Niño zbliży się do naszych drzwi w najbliższych miesiącach, z 90-proc. pewnością" - skomentował te doniesienia Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres.
Urzędnik podkreślił, że "świat musi to potraktować jako pilne klimatyczne ostrzeżenie. El Niño doleje paliwa do ognia, jakim ogarnięty jest ogrzewający się świat".
Guterres dodał, że "jedyną skuteczną odpowiedzią" może być między innymi "zakończenie uzależnienia od paliw kopalnych, przyspieszenie przejścia na odnawialne źródła energii" czy chronienie najbardziej narażonych skutkami zmian klimatu.
Choć każde El Niño jest wyjątkowe, zwykle wiąże się z większymi niż zazwyczaj opadami deszczu - zwracają uwagę eksperci WMO. Intensywniejsze opady mogą nawiedzić południowe rejony Ameryki Łacińskiej, południową część USA, kraje Rogu Afryki i Azji Środkowej. To może prowadzić do wielu powodzi błyskawicznych i podtopień.
Z kolei w Ameryce Środkowej, północnych obszarach Ameryki Południowej, na Karaibach, czy w Australii może się pogłębić susza.
Sekretarz Generalne WMO prof. Celeste Saulo dodała, że świat musi się przygotować na fale upałów, zarówno na lądzie, jak i na oceanach.
Pierwsza tegoroczna fala upałów przez wiele dni maja doświadczała zachodnią i południową Europę. W Wielkiej Brytanii notowano rekordowo wysokie temperatury, które w dodatku pojawiły się wyjątkowo wcześnie.
Wcześniejsze El Niño przyczyniło się do tego, że 2023 rok okazał się drugim najgorętszym w historii pomiarów, a kolejny, 2024 rok był rekordowo gorący, ze średnią temperaturą wyższą o 1,55 st. C od średniej sprzed epoki przemysłowej.
Źródło: AFP, WMO
-----











