Niebezpieczna seria w Szwecji. Przed domem pojawił się chłopiec z granatem
W drzwi jednego z domów w Szwecji uderzył granat rzucony przez chłopca. Ostatecznie ładunek nie wybuchł, ale na miejsce trzeba było wezwać saperów. Dwa dni później, niewiele dalej, doszło do podobnego incydentu. Tym razem eksplozja była potężna. To kolejne z serii ataków, które odnotowano w Szwecji.

W skrócie
- Chłopiec rzucił granatem w drzwi domu w szwedzkim mieście Södertälje, jednak granat nie eksplodował.
- Rodzina, na której posesję dokonano ataku, była wcześniej ofiarą szantażu i wybuchu ładunku w 2023 roku.
- Dwa dni po incydencie doszło do potężnej eksplozji w tej samej dzielnicy, a łączna liczba podobnych ataków wzrosła w tym rejonie do sześciu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 18. Na terenie jednej z posesji w dzielnicy Lina Hage w położonym w środkowej Szwecji mieście Södertälje pojawił się chłopiec. Jego obecność uchwyciły kamery - te zostały zamontowane przez właścicieli po niedawnym ataku na ich posiadłość.
Dziennik "Aftonbladet" dotarł do nagrania z monitoringu. Widać na nim młodą osobę trzymającą granat. Po chwili chłopiec rzuca nim w stronę drzwi domu, jednak granat nie eksploduje. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.
Szwecja. Chłopiec rzucił granatem w drzwi domu. Na miejsce wezwano saperów
Wezwana na miejsce policja zabezpieczyła spory teren wokół rzuconego granatu. Poproszono także mieszkańców pobliskich domów, aby pozostali wewnątrz. Po chwili na miejsce przybyli saperzy, którzy zajęli się rozbrajaniem pocisku.
Stacja SVT przekazała, że rodzina, na której posesję wtargnął chłopiec z granatem, już wcześniej padła ofiarą szantażu. Przed tym samym domem w maju 2023 roku znaleziono podłożony ładunek wybuchowy, a w tym roku w związku z incydentem dwie osoby trafiły na kilka lat do więzienia.
Zaledwie dwa dni później, w sobotę, w dzielnicy Lina Hage doszłoodo kolejnego zdarzenia. Kilometr od miejsca, w którym w czwartek znaleziono granat, odnotowano kolejną eksplozję.
Okazało się, że wybuch granatu był na tyle silny, że w pobliskich domach wypadły szyby z okien. Nikt jednak nie doznał obrażeń. Okolicę patrolował policyjny helikopter, a prace na miejscu trwały do późnych godzin. Mundurowi przekazali, że "sprawdzają ewentualne powiązania między tymi wydarzeniami".
Seria incydentów w Szwecji. Kolejny atak w jednej dzielnicy
Jak informuje "Aftonbladet", łącznie z sobotnim incydentem w tej okolicy Szwecji doszło do sześciu takich ataków, także z użyciem broni.
W innej publikacji dziennik zaznaczył, że liczba zgłoszeń, dotycząca znalezienia podejrzanych bądź niebezpiecznych przedmiotów - w porównaniu z 2024 rokiem - w tym roku wzrosła dwukrotnie.
Źródło: "Aftonbladet", SVT












