W skrócie
- Sam Neill, nowozelandzki aktor, reżyser i scenarzysta, zmarł w wieku 78 lat w Sydney w Australii.
- Przyczyna śmierci aktora nie została podana, jednak przekazano, że nie chorował na nowotwór i zmarł nagle otoczony rodziną.
- Sam Neill był znany z roli Alana Granta w "Parku Jurajskim", a jego śmierć została publicznie upamiętniona przez premiera Australii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
78-letni Sam Neill zmarł w Sydney w Australii. W komunikacie informującym o jego śmierci przekazano, że mężczyzna zmarł nagle.
"Sam był otoczony rodziną. Odszedł z godnością, która charakteryzowała całe jego życie" - napisano.
"Strata była nagła i niespodziewana, ale na szczęście Sam nie chorował już na nowotwór. Rodzina chciałaby wyrazić swoją ogromną wdzięczność dla pracowników Prywatnego Szpitala St Vincent za ich niesamowitą opiekę" - dodano.
Przyczyny śmierci aktora mają zostać podane w późniejszym terminie. Autorzy komunikatu zaapelowali również o uszanowanie prywatności rodziny.
Sam Neill nie żyje. Był znanym aktorem i reżyserem
Sam Neill był nowozelandzkim aktorem i reżyserem. Najbardziej znany był z roli w filmie "Park Jurajski", gdzie wcielił się w rolę Alana Granta. Następnie występował również w kontynuacji serii.
Neill zagrał ponadto w takich filmach jak "Polowanie na Czerwony Październik", "Thor: Ragnarok", "Thor: Miłość i Grom" czy "Pasażer". Występował również w serialach "Peaky Blinders" czy "Dynastia Tudorów".
Sam Neill chorował na nowotwór. W maju pokonał chorobę.
Aktora pożegnał premier Australii Anthony Albanese. "Sam Neill wystąpił w tak wielu historiach uwielbianych przez Australijczyków i zasłużył sobie na specjalne miejsce w australijskich sercach" - napisał.
"Ironiczny i surowy, refleksyjny i lakoniczny. Sam walczył z chorobą z taką samą godnością, humorem i przekonaniem, które były siłą każdego z jego występów. Wszyscy będą go opłakiwać i pamiętać przez długi czas. Niech spoczywa w pokoju" - dodał.














