Reklama

Nie żyje legendarny gitarzysta. Jeff Beck zmarł na zapalenie opon mózgowych

Legendarny brytyjski gitarzysta Jeff Beck zmarł w wieku 78 lat po nagłym zachorowaniu na bakteryjne zapalenie opon mózgowych. Gwiazda rocka, która zaledwie kilka tygodni temu zakończyła trasę koncertową z Johnnym Deppem, odeszła spokojnie - ujawnił agent muzyka.

Rodzina Jeffa Becka podzieliła się wiadomością o jego śmierci na jego koncie na Twitterze. 

Zamieszczono tam zdjęcie gwiazdy na scenie w charakterystycznych okularach przeciwsłonecznych i z gitarą.

"Po nagłym zachorowaniu na bakteryjne zapalenie opon mózgowych, wczoraj spokojnie odszedł" - napisała rodzina prosząc o uszanowanie prywatności. 

Geoffrey Arnold Beck w 1968 roku założył własny zespół The Jeff Beck Group, w którym wokalistą był nieznany wtedy szerzej Rod Stewart.

Nagrywał własne płyty, jednak często występował z innymi muzykami jak Eric Clapton, Brian May, Tina Turner, Jon Bon Jovi czy ZZ Top.

Reklama

W 2011 roku Jeff Beck został sklasyfikowany na 5. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów magazynu Rolling Stone.

Jak pisze agencja Associated Press Beck należał do panteonu gitarzystów rockowych późnych lat 60., obok takich sław jak Eric Clapton, Jimmy Page i Jimi Hendrix. 

"Jeff Beck jest najlepszym gitarzystą na świecie - mówił Joe Perry, gitarzysta zespołu Aerosmith w wywiadzie dla "The New York Times" w 2010 roku - ktoś taki pojawia się tylko raz na pokolenie lub dwa".

Beck zdobył osiem nagród Grammy i dwukrotnie został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame - raz z zespołem Yardbirds w 1992 i ponownie jako artysta solowy w 2009 roku

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jeff Beck | gitarzysta | muzyka | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy