"Nie ma nic obrzydliwszego". Gorzkie słowa Tuska, w tle skandal na Węgrzech
- Niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać, to jest absolutnie dyskwalifikujące - stwierdził Donald Tusk. Premier odniósł się w ten sposób do skandalu na Węgrzech, gdzie medialne śledztwo wykazało, że szef MSZ konsultował się z Rosją podczas spotkań organów UE. Z kolei poparcie Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego dla Viktora Orbana Tusk nazwał "polityczną kolaboracją z Putinem".

W skrócie
- Donald Tusk odniósł się do medialnych doniesień o konsultacjach szefa MSZ Węgier Petera Szijjarto z Rosją na temat listy sankcyjnej UE i nazwał relacje Węgier z Moskwą "obrzydliwymi".
- Tusk skrytykował poparcie PiS i prezydenta Karola Nawrockiego dla Viktora Orbana przed wyborami na Węgrzech, określając je jako "polityczną kolaborację także z Ławrowem i Putinem".
- Według sondaży, opozycyjna partia TISZA uzyskuje przewagę nad Fideszem premiera Orbana przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi na Węgrzech.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na wtorkowej konferencji prasowej Donald Tusk pytany był o raport grupy dziennikarzy śledczych, z którego wynika, że szef MSZ Węgier Peter Szijjarto konsultował z władzami w Moskwie starania na rzecz usunięcia z listy sankcyjnej UE obywateli Rosji, na których zależało Kremlowi.
Media ujawniły także, że szef węgierskiego MSZ regularnie dzwonił do Rosji w przerwach między unijnymi posiedzeniami, aby przekazywać swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi relacje na żywo z prowadzonych rozmów.
Węgry przekazywały informacje Rosji? Donald Tusk: Obrzydliwe
- To, co dzisiaj usłyszeliśmy i czego się domyślaliśmy jest tylko potwierdzeniem bardzo niepokojącej politycznej zależności rządu Viktora Orbana i jego ministra spraw zagranicznych, pana Szijjarto, bezpośrednio od władz moskiewskich - powiedział Tusk.
W ocenie premiera, ujawnione przez dziennikarzy transkrypcje i nagrania audio rozmów Szijjarto z Ławrowem pokazały, jak nieakceptowalna i osobliwa jest relacja Budapesztu i Moskwy. - Niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać, to jest absolutnie dyskwalifikujące - oświadczył Tusk.
Jak zaznaczył, przyjaźń polsko-węgierska przetrwała wieki, dlatego ważne jest dla niego - dodał - by mieszkańcy Węgier byli świadomi, że te relacje nie uległy zmianie.
- Jesteśmy szczęśliwi, że razem z Węgrami jesteśmy członkami wspólnoty europejskiej. Smutne jest to, że rząd Viktora Orbana, a na pewno Viktor Orban i minister Szijjarto tę Unię Europejską już dawno opuścili - stwierdził.
"Polityczna kolaboracja z Putinem". Tusk uderza w Nawrockiego i Kaczyńskiego
Tusk był też pytany o wyemitowany w niedzielę wywiad prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dla portalu prorządowego węgierskiego tygodnika "Mandiner". Kaczyński ocenił w nim, że "wygrana premiera Viktora Orbana byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale też dla Europy".
- Wygrana Fideszu i Viktora Orbana byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale i dla Europy. Wpisałaby się w przewidywany przez niektórych cykl wydarzeń, wielką zmianę, razem z naszym powrotem do władzy w Polsce i wygraną prawicy we Francji - stwierdził prezes PiS.
Zdaniem premiera, jednoznaczne i aktywne poparcie PiS i prezydenta Karola Nawrockiego dla Orbana tuż przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech jest - w świetle medialnych doniesień - "polityczną kolaboracją także z Ławrowem i Putinem".
- Jeśli ktoś dzisiaj pragnie zwycięstwa najbardziej prorosyjskiego rządu w Europie, to już nie jest wynik jakiejś głupoty czy ślepoty, tylko świadoma gra, bardzo niebezpieczna z punktu widzenia interesów Polski i bezpieczeństwa całej Europy - oświadczył szef polskiego rządu.
Węgry i Rosja. Tusk: Viktor Orban opuścił Europę już dawno temu
Obecny na briefingu premier Irlandii Michael Martin przyznał, że dla niego ujawnione rozmowy Szijjarta i Ławrowa również nie były zaskoczeniem. - Bardzo to jest smutne i nie do przyjęcia - powiedział.
Wcześniej Tusk skomentował doniesienia mediów na platformie X. "Węgry są i będą w Unii Europejskiej. Viktor Orban i jego minister spraw zagranicznych opuścili Europę dawno temu" - napisał.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży.
W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.














