Netanjahu miał naruszyć warunki rozejmu. Media: Ormuz znów zablokowana
Tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz zostały zatrzymane po tym, jak Izrael "naruszył rozejm" na Bliskim Wschodzie, przeprowadzając zmasowany atak na Liban - podała irańska agencja informacyjna Fars. Jerozolima nieustannie ostrzeliwuje pozycje bojowników Hezbollahu na terenie sąsiada.

W skrócie
- Izrael przeprowadził zmasowany atak na Liban, co według irańskich mediów było naruszeniem rozejmu.
- Tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz zostały zatrzymane po atakach Izraela na Liban.
- Teheran rozważa wycofanie się z rozejmu, a Iran zapowiedział możliwe ukaranie Izraela za działania w Libanie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Siły Izraela przeprowadziły w środę najostrzejszą serię ataków na Liban od początku wojny na Bliskim Wschodzie. Wojsko Binjamina Netanjahu uznało, że zawarty przez prezydenta USA Donalda Trumpa i władze w Teheranie dwutygodniowy rozejm nie obejmuje tego kraju.
Jak podała irańska agencja Fars, Izrael miał swoimi działaniami naruszyć zasady zawieszenia broni.
W związku z tym część tankowców przepływających przez cieśninę Ormuz została zatrzymana, pomimo tymczasowego otwarcia morskiego szlaku.
Iran reaguje na ataki Izraela w Libanie. Media: Zatrzymano tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz
W odpowiedzi na ruch Teheranu agencja Axios zaznaczyła, że Liban rzeczywiście nie jest częścią osiągniętego w środę w nocy porozumienia. Informację tę potwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Głos w sprawie zabrał również prezydent USA Donald Trump, który w krótkiej rozmowie z telewizją PBS stwierdził, że naloty Izraela na Liban to "osobna potyczka".
- Oni nie zostali włączeni do porozumienia. To też załatwimy, jest w porządku - zapewnił Trump, zaznaczając, że zawarty rozejm uwzględnia prawo Izraela do dalszych ataków.
Kwestię ewentualnego "naruszenia zawieszenia broni" przez Izrael poruszył w rozmowie z pakistańskimi mediatorami minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.
Teheran zerwie rozejm z USA? Powodem ataki Izraela na cele Hezbollahu
Jak podała agencja AFP, powołując się na irańskie media, Teheran rozważa wycofanie się z rozejmu w związku ze środowymi atakami Izraela na cele Hezbollahu w Libanie.
- Iran wycofa się z porozumienia, jeśli Izrael nadal będzie naruszał zawieszenie broni w ataku na Liban - poinformowała irańska agencja prasowa Tasnim, powołując się na dobrze poinformowane źródło.
Ponadto, Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała w mediach społecznościowych, że ukarze Izrael za "okrucieństwa popełnione w Libanie i naruszenie warunków zawieszenia broni".
Izrael podtrzymuje stanowisko, że zawarte przez USA i Iran zawieszenie broni nie obejmuje Libanu. Moderujący negocjacje premier Pakistanu Shehbaz Sharif stwierdził jednak, że rozejm obowiązuje "wszędzie", w tym w Libanie.
Zapowiedział też, że jeszcze w tym tygodniu w Islamabadzie odbędą się negocjacje pokojowe delegacji Stanów Zjednoczonych i Iranu.
Izrael uderza w cele w Libanie. Netanjahu naruszył rozejm na Bliskim Wschodzie?
W środę w wyniku izraelskich nalotów zginęło 89 osób, a 700 zostało rannych, przekazał agencji Reutera rzecznik libańskiego ministerstwa zdrowia. Wśród ofiar jest 12 lekarzy.
Dziennikarze AFP relacjonują, że nad Bejrutem unoszą się kłęby dymu, a na ulicach panuje panika. Niespodziewany atak z powietrza zmusił część mieszkańców do ucieczki.
Siły Obronne Izraela przekazały w mediach społecznościowych, że w ciągu 10 minut zaatakowano prawie 100 celów Hezbollahu w Libanie.
Jak ocenili, był to "największy skoordynowany atak na terenie Libanu od początku operacji 'Ryczący Lew'".
Związek zawodowy lekarzy w pisemnym oświadczeniu wezwał medyków wszystkich specjalności do natychmiastowej pomocy poszkodowanym.
Saudyjski rurociąg zaatakowany. Iran odpowiada Izraelowi
Tego samego dnia saudyjski rurociąg naftowy East-West został zaatakowany przez irańskiego drona. Jak poinformowała agencja Bloomberg, szkody incydentu są obecnie oceniane.
Rurociąg trafiony przez irańskie wojsko jest jedynym ujściem do Morza Czerwonego dla eksportu saudyjskiej ropy po zablokowaniu przez Iran cieśniny Ormuz.
Państwowy koncern naftowy Arabii Saudyjskiej Aramco odmówił komentarza w tej sprawie.
Źródło: Fars, Tasnim, Axios, Reuters, AFP, Bloomberg














