Reklama

Reklama

Neckermann odwołał dzisiejsze wyloty. Klienci mogą domagać się zwrotu pieniędzy

Wszystkie dzisiejsze loty biura podróży Neckermann Polska zostały odwołane. Nie wiadomo, co z kolejnymi. Neckermann padł ofiarą kłopotów swojego właściciela - wielkiego brytyjskiego biura podróży Thomas Cook, które ogłosiło upadłość.

Neckermann odwołał dzisiejsze wyloty, ponieważ - jak czytamy w oświadczeniu prezesa biura podróży Macieja Nykiela - "sytuacja nabrała nowej dynamiki. Komplikacji uległa sytuacja w niektórych hotelach, na lotniskach spowodowana upadkiem Thomasa Cooka". Firma zapewnia, że chce skupić się na bezpieczeństwie i komforcie 2000 turystów, którzy teraz są na zagranicznych wakacjach. Biuro wstrzymało także przyjmowanie rezerwacji.

Klienci biura podróży Neckermann Polska, którzy mieli już wykupione wczasy, mogą domagać się zwrotu wszystkich pieniędzy. Biuro podróży ma obowiązek je oddać - podkreślają eksperci Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Może też zaproponować inną ofertę wakacyjną. To jednak zależy od klientów, czy tę ofertę przyjmiemy.

Reklama

W gorszej sytuacji są klienci, którzy mają lecieć dopiero za kilka dni i nie wiedzą, czy wylot dojdzie do skutku. Z powodu samego strachu nie można niestety rezygnować z wyjazdu. - Jeżeli zrezygnujemy, biuro ma prawo nam nie oddać wszystkich pieniędzy - ostrzega Agnieszka Majchrzak z UOKiK-u.

Klienci muszą więc czekać na zrealizowanie lub odwołanie ich wyjazdu. I dopiero potem domagać się pieniędzy albo odszkodowania.

Niektórzy z 2 tys. klientów biura przebywający obecnie za granicą żalą się, że hotele chcą od nich dodatkowych pieniędzy. Tu eksperci radzą, żeby nie płacić, skontaktować się z rezydentem lub bezpośrednio z biurem podróży. Czasem jednak sytuacja może być krytyczna i jeśli zostaniemy zmuszeni do płacenia, weźmy pokwitowanie, by móc domagać się zwrotu od biura podróży.

W piątek władze największego, a zarazem najstarszego biura podróży Thomas Cook poinformowały, że znalazło się ono na skraju bankructwa. W poniedziałek firma ogłosiła upadłość. W biurach spółki Thomas Cook na całym świecie pracuje 22 tys. osób, z czego 9 tys. w rodzimej Wielkiej Brytanii. Działająca w 16 krajach świata firma obsługiwała 19 mln turystów rocznie.

Krzysztof Berenda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy