Nawrocki w USA uderza w rosyjski reżim. Padły jednoznaczne słowa
- Jestem pewien, że my w Polsce i wy tutaj w USA, nie pozwolimy, żeby do tego doszło. Wolność sama nie przetrwa. Potrzebuje ludzi, rodzin, silnych społeczności - powiedział prezydent Polski na konferencji CPAC w Teksasie, mówiąc o konserwatywnych wartościach. Karol Nawrocki nie szczędził krytycznych słów pod adresem Moskwy. Głos zabrał także w sprawie Unii Europejskiej.

W skrócie
- Karol Nawrocki podczas konferencji CPAC w Teksasie skrytykował rosyjski reżim, określając Rosję jako symbol korupcji i przemocy.
- Prezydent Polski zaznaczył, że wolność nie przetrwa sama i wymaga wsparcia ludzi, rodzin oraz silnych społeczności.
- Wcześniej Karol Nawrocki odwiedził zakłady Lockheed Martin Aeronautics, gdzie powstają myśliwce F-35, które mają trafić do Polski w 2026 roku.
- Biały Dom poinformował, że Donald Trump nie pojawi się na konferencji CPAC z powodu napiętego harmonogramu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Polski przyleciał do Teksasu, gdzie wygłosił przemówienie w związku z konferencją CPAC. Grupa zrzesza środowiska konserwatywne z różnych części świata.
Przypomnijmy, jako pierwsza o wizycie Karola Nawrockiego w USA informowała dziennikarka Dorota Gawryluk w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" na antenie Polsat News.
Na wstępie prezydent przypomniał, że Polacy stali ramię w ramię z Amerykanami, kiedy ci walczyli o niepodległość. Nawrocki zwrócił uwagę, że w lipcu Stany Zjednoczone będą obchodzić 250 lat niepodległości.
- Polska i USA są nie tylko sojusznikami, jesteśmy narodami zbudowanymi na tych samych ideałach, że rząd powinien służyć ludziom, a nie rządzić nimi - zauważył Nawrocki.
Głowa państwa mówiła do zgromadzonych o kwestii wolności. - Jestem pewien, że my w Polsce i wy tutaj w USA, nie pozwolimy, żeby do tego doszło. Wolność sama nie przetrwa. Potrzebuje ludzi, rodzin, silnych społeczności - zaznaczył.
Karol Nawrocki krytycznie o Rosji. Jasny przekaz prezydenta w sprawie UE
Już na początku wystąpienia z ust prezydenta padły krytyczne słowa o Rosji. - W Europie dzisiaj mamy do czynienia z agresywną Rosją. Reżimem, który atakuje swoich sąsiadów. Reżimem, który niszczy miasta. Reżimem, który uważa, że władza daje mu prawo do dominacji nad innymi. I dzisiaj ten sam reżim próbuje wmawiać światu, że są obrońcami tradycyjnych wartości. To kłamstwo. Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc - podkreślił.
- Wyzwania, z którymi mamy do czynienia, biorą się nie tylko z zewnątrz. Biorą się także z wewnątrz, od naszych własnych społeczeństw. Polska dokonała właściwej decyzji, dołączając do Unii Europejskiej, i chcemy być częścią Unii. Wierzę, że większość moich rodaków podziela ten pogląd - że Polska ma głos i prawo do mówienia głośno - zaznaczył prezydent. Jak dodał, "mamy głos i mamy prawo się wypowiadać. UE potrzebuje naszej (polskiej) pomocy, żeby się odbudować".
- Widzimy politykę, która - jakkolwiek dobra w zamyśle - ryzykuje osłabieniem podstaw naszej siły. Widzimy potężnych biurokratów, którzy podejmują decyzje przeczące zdrowemu rozsądkowi, które zamiast wzmacniać Europę, osłabiają ją - tłumaczył prezydent.
W tym kontekście padły słowa o pojawiających się w UE "ideologicznych projektach", które stoją w sprzeczności z chrześcijańskimi wartościami. - Wierzę, że Europa i Ameryka są najsilniejsze, kiedy szanują swoje tradycje - dodał.
- Wierzymy w nasz polsko-amerykański sojusz, ale również wierzymy w Sojusz Północnoatlantycki, który jest prowadzony przez USA. Zgadzam się z prezydentem Trumpem, kiedy wzywa europejskie kraje, aby zwiększyły środki wydawane na bezpieczeństwo. Tak, Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za swoją własną obronność - mówił prezydent.
- Wasz prezydent jest prawdziwym przyjacielem Polski, ale również jest prawdziwym wojownikiem - walczy o lepsze życie dla Amerykanów, w tym dla prawie 10 milionów Polaków mieszkających w Ameryce. Potrzebujemy ludzi takich jak on, którzy stawiają ludzi na pierwszym miejscu, chronią miejsc pracy, bronią rodzin i zabezpieczają przyszłość - tłumaczył Karol Nawrocki, wskazując na Donalda Trumpa.
Karol Nawrocki w USA. Prezydent Polski przyleciał na konferencję CPAC
Jeszcze przed wystąpieniem na konferencji CPAC Karol Nawrocki odwiedził siedzibę zakładów Lockheed Martin Aeronautics w Teksasie, specjalizujących się w produkcji myśliwców wielozadaniowych piątej generacji F-35.
Maszyny te już w połowie 2026 roku będą stacjonować w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Kancelaria Prezydenta RP relacjonowała wizytę w mediach społecznościowych.
Karol Nawrocki w USA. Spotka się z amerykańską Polonią
Na niedzielę, ostatni dzień roboczej wizyty prezydenta Polski w USA, zaplanowano m.in. udział głowy państwa we mszy świętej w Kościele św. Piotra Apostoła w Dallas.
Po południu Karol Nawrocki spotka się z przedstawicielami amerykańskiej Polonii i wręczy państwowe odznaczenia.
- Polonia w Teksasie jest bardzo liczna, to ponad 200 tys. Amerykanów polskiego pochodzenia. Rodacy mieszkający w Teksasie często są ludźmi sukcesu, pracują w biznesie czy na wysokich stanowiskach na uniwersytetach teksańskich, więc z tymi wpływowymi Polakami prezydent również będzie rozmawiał o dalszym rozwoju relacji Polski i USA, ale też relacji Polski z Teksasem jako ważnym partnerem gospodarczym - tłumaczył w rozmowie z PAP Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Nie będzie spotkania Trump - Nawrocki. Biały Dom wydał komunikat
Wyjazd Karola Nawrockiego do USA mógł być okazją do spotkania z Donaldem Trumpem. Biały Dom poinformował jednak, że amerykański przywódca nie zjawi się w Teksasie na konferencji CPAC.
"Prezydent nie może w tym roku uczestniczyć w konferencji CPAC z powodu napiętego harmonogramu. Jest mocno zaangażowany w trwający konflikt z Iranem i inne krytycznie ważne kwestie" - przekazano w oświadczeniu.














