Reklama

Najnowszy sondaż: Mołdawia nie chce członkostwa w NATO

Jak wynika z sondażu ośrodka badawczego IMAS w Kiszyniowie, 58 procent mieszkańców Mołdawii negatywnie odnosi się do ewentualnego członkostwa kraju w NATO. Natomiast za przystąpieniem do Unii Europejskiej jest 51 procent.

W porównaniu do opublikowanego 25 listopada sondażu kiszyniowskiego Centrum Badań Socjologicznych liczba przeciwników wejścia Mołdawii do NATO wzrosła w ciągu tygodnia o prawie 1 pkt. procentowy.

Sondaż opublikowany w środę przez kiszyniowskie media dowiódł, że 23 proc. mołdawskiego społeczeństwa opowiada się za wstąpieniem ich państwa w szeregi członków NATO. Ponad 58 procent odnosi się negatywnie do akcesji.

Mołdawianie chcą do UE

Z badania przeprowadzonego na 1100 obywatelach wynika, że za przystąpieniem Mołdawii do proponowanej przez Rosję Unii Euroazjatyckiej opowiada się obecnie 41 proc. respondentów, zaś 36 proc. jest przeciw.

Reklama

Z kolei przystąpienie Mołdawii do Unii Europejskiej popiera 51 proc. uczestników sondażu. Przeciwnego zdania jest 33 proc.

Kiszyniowskie portale Infotag i Stiri odnotowują, że niepokojącym zjawiskiem jest to, że zaledwie 11 proc. ankietowanych uważa, że proeuropejski gabinet Natalii Gavrility powinien funkcjonować w obecnym kształcie. 40 proc. twierdzi, że rząd powinien podać się do dymisji, 25 proc. chce wymiany kilku ministrów, zaś 16 proc. zmiany na stanowisku premiera.

Separatystyczne Naddniestrze

Wiceszefowa ukraińskiego resortu obrony Hanna Malar w maju informowała, że Rosja może mieć plan ataku na Mołdawię. W tym celu miałaby wykorzystać Naddniestrze.

Naddniestrze - zdominowana przez ludność rosyjskojęzyczną  separatystyczna samozwańcza republika na terytorium Mołdawii - na początku lat 90.  wypowiedziało posłuszeństwo władzom w Kiszyniowie i po krótkiej wojnie,  której towarzyszyła rosyjska interwencja, wywalczyło niemal pełną  niezależność. Ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy  podatkowe i walutę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ukraiński MON: Rosja może wykorzystać Naddniestrze do ataku na Mołdawię  

Niepodległości Naddniestrza nie uznało żadne państwo, w tym Rosja,  choć ta ostatnia wspiera je gospodarczo i politycznie. W Naddniestrzu  stacjonuje też około 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy. W miejscowości Cobasna w Naddniestrzu, przy granicy z Ukrainą, mieści się posowiecki arsenał z około 20-21 tys. ton amunicji - w większości przeterminowanej. 

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Mołdawia | kiszyniów | akcja protestacyjna

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy