Reklama

Reklama

Nagrobek Emila Czeczki na Białorusi. "Wyreżyserowany spektakl"

"Na cmentarzu wojskowym na Białorusi, gdzie leżą żołnierze Wojska Polskiego odsłonięto udekorowany biało-czerwoną flagą nagrobek zmarłego dezertera Emila Czeczki" - przekazał w mediach społecznościowych Stanisław Żaryn. Pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa określił wydarzenie jako "wyreżyserowany spektakl, który nie miał nic wspólnego z pamięcią o zmarłym, a był odświeżeniem kłamstw o Polsce".

Na Twitterze pojawiła się seria wpisów, opublikowanych przez Stanisława Żaryna. Pełnomocnik rządu odniósł się w nich do - jak to określił - "wyreżyserowanego spektaklu", który miał miejsce na cmentarzu, na którym leżą żołnierze Wojska Polskiego z okresu II Wojny Światowej.

Białoruś a Emil Czeczko. Żaryn: nagrobek na cmentarzu polskich żołnierzy

"Białoruska propaganda kontynuuje wrogie działania informacyjne i prowokacje przeciwko Polsce. W tym celu posługuje się nawet postacią nieżyjącego już dezertera i zdrajcy" - napisał Żaryn.

Pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przekazał, że "na cmentarzu wojskowym, gdzie leżą żołnierze Wojska Polskiego z okresu II Wojny Światowej odsłonięto udekorowany biało-czerwoną flagą nagrobek Czeczki, ze sławiącym go epitafium. Mowę pochwalną na rzecz zdrajcy Polski wygłosił propagandysta Kremla i Mińska, związany ze służbami obu reżimów D. Bieliakow".

Reklama

Emil Czeczko to dezerter, który w grudniu 2021 roku zbiegł na Białoruś, a kilka miesięcy później znaleziono go martwego w Mińsku

Nagrobek Emila Czeczki. Żaryn: Wyreżyserowany spektakl

Żaryn dodał, że w "tym wyreżyserowanym spektaklu uczestniczył także M. Miśtal - prorosyjski aktywista, który zbiegł na Białoruś, gdzie obecnie, zgodnie z celami propagandowymi Kremla i Mińska ukazuje Polskę jako kraj niebezpieczny i rządzony przez rusofobów".

Zdaniem pełnomocnika rządu "całe wydarzenie nie miało nic wspólnego z pamięcią o zmarłym".

"Było to jedynie wyeksponowanie i odświeżenie kłamstw o Polsce nt. rzekomego naruszania praw człowieka przez polskie służby graniczne i dyskryminacji osób sprzeciwiających się polityce rządu RP" - napisał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy